Gwiazdy rzadko tak otwarcie mówią o narkotykach. On przebił wszystkich. "Jak zażywam marihuanę? Jak tylko mogę". Dalsza część wypowiedzi zwala z nóg

Aktor sięgnął po marihuanę pod wpływem żony. Od tamtej pory uwielbia ją palić, tym bardziej, że narkotyk pozwala mu łagodzić ból w lewym barku.

Ból jest wynikiem urazu, jakiego Morgan Freeman nabawił się w 2008 roku podczas wypadku samochodowego. Wypadek był poważny. Nissan maxima, którym podróżował aktor, wypadł z drogi i kilkakrotnie przekoziołkował. Freeman doznał wtedy poważnej kontuzji lewego ramienia, a lekarze operowali go przez 4 godziny, żeby przywrócić połączenia nerwowe. Gwiazdor wciąż w pełni nie włada lewą ręką.

Marihuana ma wiele użytecznych zastosowań. Mam fibromialgię (choroba charakteryzująca się bólem mięśni i stawów - red.) w ramieniu, a jedyną rzeczą, która łagodzi ból, jest marihuana - mówił Morgan Freeman w wywiadzie dla portalu "The Daily Beast". - Słyszałem o dzieciach z padaczką, którym marihuana zmniejsza objawy i pozwala normalnie żyć. To dla mnie znaczy tylko jedno: "Należy ją zalegalizować w całej rozciągłości".

Aktor przyznał, że do palenia trawki namówiła go żona. Od tamtej pory stał się jej wielkim zwolennikiem.

Moja pierwsza żona wciągnęła mnie w to wiele lat temu. Ja ją zażywam? Jak tylko mogę! Mógłbym ją jeść, pić, palić i wciągać - opowiadał bez ogródek.

Freeman wskazał też wyższość marihuany nad alkoholem.

Alkohol nie ma żadnego zastosowania medycznego. Może jeden drink cię uspokoi, ale po drugim czy trzecim jesteś już do niczego.

Morgan Freeman PRN / PRPHOTOS.COM/PRN / PRPhotos.com

alex

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: