Księżna Kate niedługo rodzi. W Anglii wielkie odliczanie. Jakie imię? Ile kosztuje poród? Pojawia się coraz więcej szczegółów

Nie tylko fani monarchii wyczekują drugiego dziecka księżnej Kate i księcia Williama. Ekonomiści policzyli, ile "warte" dla kraju będzie Royal Baby nr 2.

Lekarze sobie, natura sobie. Jak głosi plotka, lekarze wyznaczyli księżnej Kate termin porodu na 25 kwietnia. Sama zainteresowana zdradziła tylko, że chodzi o ostatnie dwa tygodnie kwietnia. Im mniej dni do końca miesiąca, tym gorączka większa. W oczekiwaniu na Ważną Wiadomość, brytyjskie media poświęciły uwagę możliwym zyskom dla kraju, oddziałowi szpitalnemu gdzie odbędzie się poród, potencjalnym imionom oraz królewskim obowiązkom, które stanąć mogą na drodze ojcu w towarzyszeniu żonie w trakcie porodu.

Z uroczystości na porodówkę

Książę William pod datą 25 kwietnia ma w służbowym kalendarzu wpisane składanie wieńców poległym żołnierzom. Wspólnie z królową Elżbietą II i księciem Filipem ma uhonorować ofiary walk o Gallipoli. Rzecznik Pałacu Kensington potwierdził, że William na pewno weźmie udział w uroczystościach. Tego, co stałoby się, gdyby podczas nich zadzwonił telefon, rzecznik już nie skomentował.

Zakładamy, że obowiązki ojca wezmą górę. Gorzej z dziadkiem. Książę Karol, także z powodu wojennej rocznicy, na trzy dni wyjechał do Turcji.

Książę WilliamJOHN STILLWELL/AP

Luksusowa porodówka

Szpital, w którym na świat przyszło pierwsze dziecko Kate i Williama, będzie także miejscem narodzin drugiego. A dokładnie, to jeden z 17 pokoi w tzw. Skrzydle Lindo, luksusowej części szpitala św. Marii w londyńskiej dzielnicy Paddington. Jasne pokoje wyposażone są w osobne toalety, telewizję, radio, telefon i lodówkę. Koszt naturalnego porodu dla każdej przyszłej mamy jest ten sam - 5215 funtów (29 tys. zł) plus 945 (ok. 5,3 tys. zł) dalszych za każdą noc pobytu. Gdyby Kate przyszło rodzić przez cesarskie cięcie, koszt wzrasta do 6745 funtów (37,7 tys. zł).

To, co różni poród księżnej od porodu "pani Kowalskiej", to obecność nadwornych ginekologów w osobach Guya Thorpe-Beeston i Alana Farthinga. To oni odbierali pierwsze dziecko książęcej pary.

Alicja czy Artur?

Jak tylko z ust książęcych wyszła informacja o rychłych narodzinach ich drugiego potomka, zaczęły krążyć plotki o imieniu. Właściwie imionach, bo, jak podano w oficjalnym oświadczeniu, nawet Kate i William nie znają płci dziecka, bo chcą mieć niespodziankę. Czy po tym, jak pierworodnemu dali imię Jerzy teraz puszczą wodze fantazji? Spekulowano, że, ku niezadowoleniu królowej, mogą zdecydować się nawet na Dianę.

Bukmacherzy zbierają zakłady, a Brytyjczycy chętnie obstawiają potencjalne imiona. Aktualne "mocne typy" to Alice, Charlotte i Victoria oraz Arthur i James.

Royal baby celebration china is displayed on sale in a souvenir shop in London, Wednesday, July 24, 2013. Sales of royal related souvenirs are expected to rise after Britain's Duchess of Cambridge gave birth to a baby boy who will be third in line to the throne. (AP Photo/Kirsty Wigglesworth)AP/Kirsty Wigglesworth

Miliony dla gospodarki

Imię, a właściwie płeć dziecka, nie jest sprawą błahą. I nie chodzi tu o hazardzistów czy bukmacherów. Euforia ogarniająca Wyspiarzy na wieść o narodzinach przełożyć się może na 80 mln funtów (447 mln zł) zarobku dla gospodarki. Jeżeli jednak urodzi się dziewczynka, pozytywne efekty będą kumulowały się przez lata. Nic dziwnego. O ile wiele kobiet przygląda się strojom księżnej Kate, ubrania, w których chadza jej mąż nie "rozgrzewają" zbyt wielu.

Narodziny drugiego dziecka będą "warte" mniej, niż gdy na świat przyszedł George. Związane z nim zyski dla handlu w 2013 roku ośrodek badawczy Centre for Retail Research in the England oszacował na równowartość 1,5 mld zł. Jeżeli teraz urodzi się dziewczynka, na takie pieniądze przyjdzie poczekać, ale zysk będzie pewny.

Dla brytyjskich projektantów i sprzedawców to będzie prawdziwa bonanza. Miłośnicy monarchii kupują wszystko, co nawet tylko przypomina stroje i gadżety w rękach ich idoli. Będą kopiować każdy dziecięcy ciuszek czy sukienkę przez kolejne 25 lat - stwierdził Joshua Bamfield, szef brytyjskiego think tanku Centre for Policy Research.

Najlepszym dowodem jest choćby gwałtowny skok w liczbie sprzedanych strojów ciążowych marki Seraphine. Wystarczyło, że księżna Kate założyła sukienkę przy jakiejś oficjalnej okazji. Handlowcy nazywają to "efektem Kate". Dotknął on też producentów kocyka, w którym Kate wyniosła George'a ze szpitala. Choć od jego narodzin minęły prawie dwa lata, to nadal najlepiej sprzedający się towar firmy Aden + anais.

Prince William and Catherine, Duchess of Cambridge' new-born baby boy seen in a car seat outside the Lindo Wing of St Mary's Hospital in London on July 23, 2013. The baby was born on Monday afternoon weighing eight pounds six ounces (3.8 kilogrammes). The baby, titled His Royal Highness, Prince (name) of Cambridge, is directly in line to inherit the throne after Charles, Queen Elizabeth II's eldest son and heir, and his eldest son William.  AFP PHOTO / CARL COURTAFP/EAST NEWS/CARL COURT

 

socha

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: