To najbardziej urocza historia, jaką Kate opowiedziała o małym Jerzym. Dowiedział się, że tata jest w Chinach i wtedy... Jego reakcja - bezcenna

Księżna Kate opowiedziała przewrotną anegdotę o własnym synu. Ma kłopoty z geografią? To pozory.

Mały Jerzy zapowiada się na nadzwyczaj bystrego chłopca. Dowodzić tego może zabawna historia, jaką księżna Kate zdradziła podczas uroczystej kolacji z okazji 105-lecia luksusowego hotelu "Goring" w Londynie. Łączy ją z tym miejscem sentymentalna więź, ponieważ spędziła tam noc przed ślubem z księciem Williamem. Anegdota, opowiedziana jednej z goszczących tam kobiet, dotyczyła księcia Jerzego.

William był właśnie w podróży zagranicznej. Powiedzieliśmy chłopcu, że jego tata jest w Chinach. Słysząc to, malec podszedł do szafki z porcelaną, otworzył i oświadczył zebranym, że 'taty tam nie ma' - czytamy relację z imprezy.

Angielskie słowo "china" pisane z dużej litery oznacza Chiny, z małej - porcelanę. Chłopiec musiał wiele razy słyszeć, jak służące czy rodzice mówią o zastawie chowanej w szafce. Słysząc, gdzie ukrył się tata, naturalnie zaczął go tam szukać. Jak widać, w pewnym wieku różnica między Chinami a talerzem polega na wielkości jednej litery.

socha

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (17)
To najbardziej urocza historia, jaką Kate opowiedziała o małym Jerzym. Dowiedział się, że tata jest w Chinach i wtedy... Jego reakcja - bezcenna
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • iggy

    Oceniono 50 razy 46

    Nadaje się do "Chwili dla Ciebie"

  • frankyy

    Oceniono 11 razy 5

    podobny do tatusia

  • mgr.nauk

    Oceniono 7 razy 1

    Posrałem sie ze wzruszenia.

  • Gość: SSS

    0

    ogolnie ta cala ksiezna ma przewalone nawet sie nie wysra tak jakby chciala wszystko z kulturka musi byc :D ja to jej wspolczuje w zyciu bym sie nie zamienila z nia miejscami a dziecko jak dziecko moje tez jest slodkie i urocze w kilku chwilach na dzien i nikt z tego nierobi sensaci :D

  • Gość: Ana

    Oceniono 25 razy -7

    "Angielskie słowo "china" pisane z dużej litery oznacza Chiny, z małej - porcelanę."
    A jak dużą czcionką musi być napisane, aby znaczyło "Chiny"?

  • Gość: 4dr14n2

    Oceniono 36 razy -20

    Teraz wszystkie panie się zachwycają, ale jak mały Jerzy dorośnie, to już nie będzie taki "fajniutki i słodziutki". Będzie przede wszystkim mężczyzną, co wielu niestety paniom nie będzie odpowiadało, a zapewne jako członek rodziny królewskiej, będzie również celem ataków feministek i wszystkich bab twierdzących, że mężczyźni są zakałą tego świata, bo zniszczyli im życie.

  • mgz Gazeta.pl

    Oceniono 73 razy -63

    rety, jakie to male jest paskudne;
    myslalem, ze wszystkie male dzieci sa ladne, ale okazuje sie, ze nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX