"Party": Adam wprowadził się do mieszkania menedżerki. To już koniec małżeństwa Sztaby i Szelągowskiej?

Wzięli ślub po ponad 11 latach związku. Szybko pojawił się kryzys, który równie szybko minął. Ale najnowsze doniesienia nie brzmią dobrze: rozwód Adama Sztaby i Doroty Szelągowskiej to kwestia czasu.

Adam Sztaba i Dorota Szelągowska wzięli w tajemnicy dwa śluby - pierwszy 30 maja, a drugi 15 czerwca 2013 roku. Stało się to po 11 latach nieformalnego związku. Zaledwie 3 miesiące po ceremonii media poinformowały o pierwszym kryzysie w małżeństwie i wyprowadzce Doroty Szelągowskiej z domu. Potem wyprowadzał się Sztaba. W październiku para miała się pogodzić, ale informacje podane teraz przez "Party" są jednoznaczne.

Byli ze sobą przez 12 lat, ale w pewnym momencie doszli do ściany. Poza tym Adam właśnie wprowadził się do mieszkania swojej menedżerki Agnieszki Dranikowskiej, która pomagała mu przetrwać ciężkie chwile. Tym samym nie pozostawił swojej żonie żadnych złudzeń - czytamy w piśmie wypowiedź znajomej pary.

Według tej samej informatorki, złożenie przez Dorotę Szelągowską i Adama Sztabę dokumentów rozwodowych, jest kwestią czasu.

Adam Sztaba, Dorota SzelągowskaKapif

alex


Materiały partnera

Więcej o:
Komentarze (7)
"Party": Adam wprowadził się do mieszkania menedżerki. To już koniec małżeństwa Sztaby i Szelągowskiej?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • barbara36

    Oceniono 46 razy -20

    Pewnie od dawna mają romans ale te kobiety są głupie ja mogę mieć każdego faceta , bo wyglądam jak shakira a nie chcę narazie żadnego , szanujcie się panie .

  • puzonik48

    Oceniono 7 razy 5

    Szkoda :(((( Bardzo lubiłam tę parę :))))

  • babsko

    Oceniono 51 razy 33

    Para infantylnych ,egocentrycznych dzieciakow.

  • smith81

    Oceniono 95 razy 73

    spoko. on za miesiąc będzie już z inną miłością swego życia...ona za 3 miesiące z ciąży z facetem swojego życia poznanym 3 dni wczesniej...

  • wscibskii

    Oceniono 232 razy 214

    "Pomagała przetrwać ciężkie chwile"
    Skąd ja znam takich "pomgaczy"? Nie dalej jak kilka tygodni temu, mój dobry kumpel pokłócił się z żoną. Niby o pierdoły, ale było dość ostro. Nie odzywali się do siebie mniej więcej przez 3 tygodnie. W mig pojawiła się na horyzoncie "pomagaczka" z którą pracuje w tej samej firmie. Dzisiaj już jest w trakcie rozwodu, a mieszka u pomagaczki, będącej również rozwódką.
    Podsumowując: wszelakiej maści sercowi pomagacze i pomagaczki, to nie kto inny jak ludzie, którzy najczęściej chcą zagiąć parola na osobę której rzekomo pomagają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX