Karpiel-Bułecka rzadko udziela wywiadów, a w tym mówi tak wiele: Tkwiłem w toksycznych relacjach

"Już wie, czego chce. Domu, dzieci i kogoś bliskiego u boku. Nie czeka bezczynnie, aż szczęście spadnie mu z nieba. Zakasał rękawy i bierze się do roboty" - Sebastian Karpiel-Bułecka w najnowszym numerze dwutygodnika "Grazia" opowiada o tym, jak doświadczony poprzednimi związkami postanowił nareszcie założyć rodzinę.

Sebastian Karpiel-Bułecka nie pojawia się na celebryckich imprezach, nie zależy mu na szumie wokół siebie i naprawdę rzadko udziela wywiadów. Tym bardziej zaskoczyło nas, że w rozmowie z "Grazią" pozwolił sobie na tak osobiste wyznania. Muzyk szczerze opowiedział o silnym pragnieniu założenia rodziny oraz posiadaniu przy swoim boku kobiety, którą będzie kochać i w pełni jej ufać.

Aktualnie czuję potrzebę stabilizacji. Ale to nie jest strach. Chciałbym po prostu mieć rodzinę, bo ja tak właśnie rozumiem dom - wyznał.

Bez zahamowań mówił także o tym, że chce zostać ojcem. W planach jest więcej niż jedno dziecko, a sam Karpiel-Bułecka uważa, że będzie dobrym ojcem.

Sam wychowywałem się bez ojca i wiem, jaka to pustka. Dokładnie pamiętam, jakie miałem potrzeby, czego oczekiwałem i o czym marzyłem, wyobrażając go sobie. Mojemu dziecku chciałbym dać poczucie bezpieczeństwa, świadomość, że ma ojca, na którego może liczyć i który je kocha. Chciałbym tak ukształtować młodego człowieka, aby później łatwiej mu było iść przez życie.

$Karpiel Bulecka Sebastian 2014-04-24Kapif

Dziś piosenkarz czuje się dojrzałym mężczyzną. Jest taki, jak samy przyznaje, od niedawna. Coraz mniej interesują go huczne imprezy, coraz bardziej tęskni za domowym ciepłem. Nigdy wcześniej nie udało mu się zbudować relacji, o jakiej marzył.

Nie chcę destrukcyjnych sytuacji. Z mojej perspektywy straciłem dużo czasu, tkwiąc w toksycznych relacjach. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało tak, jakby moja przeszłość była tylko i wyłącznie negatywną toksyną, bo to nie tak. Zdarzało mi się wiele pozytywnych i dobrych momentów (...). Nikogo za to nie obwiniam, bo wiele winy było po mojej stronie. (...) Najwyraźniej nie byłem gotowy, by mieć rodzinę. (...) Musiałem być w związkach, które dały mi mocno w kość, żeby zrozumieć pewne rzeczy.

Choć w rozmowie nie padają żadne nazwiska, ciężko nie domyślić się, o kim mowa. Czy toksyczną relacją nazywa związek na odległość z Alicją Bachledą-Curuś? Nie wiemy, bo przecież nigdy nie potwierdzili, że są parą. Więc może z Kayah? A czy rodzinę założyć chce z nową ukochaną, Pauliną Krupińską? Odpowiedzi również nie znamy. Gwiazdor bardzo dba o swoją prywatność, a jedyne informacje na temat jego nowego związku słyszy się od znajomych Krupińskiej. My natomiast mamy zdjęcia z ich randki.

 

aga

Więcej o:
Komentarze (5)
Karpiel-Bułecka rzadko udziela wywiadów, a w tym mówi tak wiele: Tkwiłem w toksycznych relacjach
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • fanizymiko

    Oceniono 11 razy 9

    Toksyczne związki?

    Hmmmmm - chłopie ja nie wiem czy tyle inkasujesz za swoje występy co ona za alimenty:))

  • muminos1975

    Oceniono 8 razy 6

    ładna jest , w sam raz :)

  • siwistak

    Oceniono 5 razy 5

    niech lepiej odstawi tego żywca, tam są dopiero toksyczne związki

  • forfiter_jr

    Oceniono 3 razy 1

    Chyba kiepsko zarabia, bo na grzebień żałuje.

  • pannamigootka

    Oceniono 3 razy 1

    O matko , może nie ma z kim pogadać , no to poszedł do Grazi się wygadać, no cóż się tak dziwicie w końcu gdzieś trzeba Ja też komentuję na plotku , bo w realu wszyscy mają dosyć moich komentarzy:(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX