Po sukcesie oscarowej gali wszyscy myśleli, że Ellen znów ją poprowadzi. A tu niespodzianka!

Dobry wybór?

"Neil Patrick Harris poprowadzi ceremonię rozdania Oscarów 2015" - ogłosili dziś producenci gali Craig Zadan i Neil Meron.

Najbardziej gwiazdorskie z gwiazdorskich selfie i pizza w Dolby Theatre - trudno będzie przebić genialną konferansjerkę Ellen DeGeneres z ostatniej ceremonii rozdania Oscarów. Producenci gali Craig Zadan i Neil Meron uznali jednak, że jeśli ktoś ma podołać temu wyzwaniu, to będzie to z pewnością Neil Patrick Harris. Aktor znany jest przede wszystkim z komediowej roli Barneya Stinsona w serialu "Jak poznałem waszą matkę", czy "Doogiego" Howsera, którego grał jako nastolatek.

Jesteśmy szczęśliwi, że Neil będzie gospodarzem Oscarów -  czytamy słowa Zadana i Merona na oficjalnej stronie Oscar.go.com. - Znamy go jego całe dorosłe życie, obserwowaliśmy wybuch jego talentu jako wspaniałego twórcy telewizyjnego i estradowego. Pracować z nim przy Oscarach, oznacza być świadkiem perfekcyjnej burzy jego wszystkich talentów, które połączą się na światowej scenie.

O tym, że to właśnie on pojawi się 22 lutego 2015 w na scenie Dolby Theatre jako gospodarz 87 ceremonii rozdania Oscarów, Harris poinformował świat w niebanalny sposób. Nagrał wideo, na którym najpierw wypowiada do telefonu słowa: "Wchodzę w to! Nieźle". Potem zaś wykreśla z listy "rzeczy do zrobienia przed śmiercią" pozycję "poprowadzenia gali oscarowej".

9gag9gag

 

karo

Więcej o: