To zdjęcie to odpowiedź na operację biustu Ani? "Mała, ale piersi to ty nie masz małych"

Teraz Mała Ania pokazuje biust.

Mała Ania zrobiła sobie właśnie "swoje najlepsze selfie". Pierwszy raz tak śmiało odsłoniła biust. Być może to nie przypadek, zważywszy niedawną na operację Dużej.

Duża Ania z Warsaw Shore niedawno powiększyła sobie piersi. Na swoim Facebooku relacjonowała fanom przygotowania do zabiegu i przebieg rekonwalescencji. Dopiero jednak dziś celebrytka pierwszy raz pokazała zdjęcie, na którym tak wyraźnie widać jej nowy biust. Dziś także pojawiło się TO zdjęcie Małej Ani z "Warsaw Shore".

Mała Ania Warsaw ShoreScreen z Facebook.com/AniaMalaWarsawShoreMTV

Choć piersi nie są na pierwszym planie, to jednak nie ulega wątpliwości, że to ona miały być gwoździem programu. Mała pierwszy pochwaliła się w aż tak oczywisty sposób swoimi walorami.

 

<< ZOBACZ, JAKIE ZDJĘCIE PUBLIKOWAŁA WCZEŚNIEJ >>

Mała Ania i Duża Ania - delikatnie mówiąc - nie darzyły się sympatią w programie. W ostatniej edycji sytuacja między nimi stała się jeszcze bardziej napięta, bo obie podkochiwały się w tym samym chłopaku Alanie. Najnowsze zdjęcie Małej internauci interpretują jako przytyk do Dużej Ani.

No Mała powiem Ci przebijasz Duża Anie swoimi cyckami
Przynajmniej naturalne
Piękne i co najważniejsze - NATURALNE
Mała, ale piersi to ty nie masz małych.
Twoje najlepsze selfie.

Znając charakter obu dziewczyn, nie trzeba będzie czekać długo na ripostę drugiej strony.

karo

Więcej o:
Komentarze (1)
To zdjęcie to odpowiedź na operację biustu Ani? "Mała, ale piersi to ty nie masz małych"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cerrie

    Oceniono 14 razy -4

    Kurcze, że ja nie wiedziałam, że życie w internecie może być aż takie "Fascynujące": Można się chwalić powiększonymi cy***mi, wyobrażając sobie iż od owego chwalenia się ciągle rosną, można godzinami dywagować jakie to one są a jakie nie są, ewentualnie wpadać w schizy dopatrując się w nich czegoś czego nie ma, można nawet z innymi podobnymi sobie wyzywać się na cy***we pojedynki. Teraz tylko czekam na walkę obu Pań w kisielu, jak będą walczyły na klaty czyje cy*ki wcześniej sflaczeją :-P
    Ale cóż... Jak ktoś ma silikon w głowie zamiast mózgu od urodzenia, to co się dziwi że ma się ciągoty do wstrzykiwania sobie tego silikonu gdzie popadnie ;-) Jak przypuszczam zazdrość, że którejś laski cy*ki mogłyby być ładniejsze, to efekt uboczny którego się nie wyleczy póki nie odessie się silikonu z mózgu, ale wtedy człowiek stałby się roślinką. Choć nie wiem czy to nie byłoby lepsze niż dywagacje wielkiego polotu pt. "Jak dziś wyglądają moje cycki, i co się w nich zmieniło od wczoraj". Na szczęście one mogą być z siebie dumne, bo nie są roślinkami, i stoją tylko nieco wyżej na drodze ewolucji od nich ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX