Urbańska w końcu przyznaje: Krytyka bardzo mnie zabolała. Nie wiedziałam, jak sobie radzić z falą hejtu

Odważyła się na szczere wyznanie.

Natasza Urbańska długo robiła dobrą minę do złej gry i twierdziła, że krytyka spływa po niej jak po przysłowiowej kaczce. W programie Łukasza Jakóbiaka pierwszy raz przyznała, jak bardzo wszelkie "hejty"  ją dotykają.

Kameralna atmosfera kawalerki Łukasza Jakóbiaka sprawiła, że Natasza Urbańska wreszcie się otworzyła. Wokalistka w końcu przyznała, że fala krytyki, jaka spłynęła na nią po słynnym teledysku do "Rolowania", po prostu ją przerosła. To pierwszy raz, gdy gwiazda nie zaprzecza, że opinia publiczna tak ją zasmuca. Wcześniej utrzymywała, że nic sobie nie robi z negatywnych komentarzy.

Wydawało mi się, że mam dystans do tego, co robię, ale rzeczywiście to bardzo zabolało i nie wiedziałam, jak sobie radzić z tą falą hejtu z każdej strony. Wtedy sobie czyścisz środowisko, widzisz, kto jest z Tobą w tych ciężkich chwilach, a kto jest przeciwko Tobie. Wtedy fajnie sobie zweryfikować rzeczywistość - przyznała w "20m2 Łukasza". - Ostatnio zrobiła się jakaś moda na obrażanie Urbańskiej i na hejtownaie jej. Trochę to jest smutne, troszkę mnie to przerasta. Muszę Ci powiedzieć, że to mi się nie podoba, bo nie chcę czytać takich rzeczy na swój temat. Wyłączyłam internet, nie czytam w ogóle internetu.

To zasadnicza zmiana w wypowiedziach Urbańskiej. Wcześniej wielokrotnie próbowała prostować, a nawet tłumaczyć widzom, co oznaczał jej teledysk i tekst piosenki. Wygląda na to, że wreszcie dała za wygraną.

Natasza UrbańskaKapif

Urbańska pierwszy raz nie zaprzeczała, gdy Jakóbiak zasugerował, że jej mąż, Janusz Józefowicz, kieruje nią i jej karierą. Ale jednocześnie nie skąpiła mu pochwał.

Myślę, że to się stało samoistnie. Współpracuje z Januszem na wielu płaszczyznach. Jesteśmy rodziną, jest moim mężem, jest moim mistrzem, nie boję się tego mówić, bo wyprzedza rzeczywistość musicalu, teatru muzycznego o lata świetlne. Jest genialny, jest najlepszy w Polsce. On wyznacza nurty.

Są jednak "miejsca, do których Józefowicz wstępu nie ma".

Płytę nagrałam sama, Muses jest kolejną działalnością, którą podejmuję bez ingerencji męża. Nie jestem marionetką w jego rękach, chociaż czasami bardzo lubię - przyznała.

W mediach pojawiła się informacja, że linia ubrań Urbańskiej, Muses, splajtowała. Okazało się, że to plotka wyssana z palca. Artystka wyjaśniła, że powodem niepowodzeń marki, była nietrafiona lokalizacja - butik powstał bowiem w nowym i rzadko odwiedzanym przez klientów centrum handlowym Plac Unii. Co więcej, butik nie został zamknięty, a jedynie przeniesiony w inne miejsce.

Otworzyłyśmy się w nowym centrum handlowym i ruch był zerowy. Tam nie przychodził nikt. Rozumiem, że centrum musi na siebie zapracować, za parę lat będzie popularne, ale teraz naszej marki nie stać na to, żeby nikt nie wchodził do sklepu. Stąd zmiana strategii i idziemy w Polskę - zapowiedziała.

Natasza Urbańska, Łukasz JakóbiakFacebook.com/20m2 Łukasza

Zobaczcie cały wywiad.

Vic

Więcej o:
Komentarze (12)
Urbańska w końcu przyznaje: Krytyka bardzo mnie zabolała. Nie wiedziałam, jak sobie radzić z falą hejtu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • takama

    Oceniono 49 razy 35

    Chodzi o to żeby przestać w końcu robić z siebie ofiarę. I nauczyć się z godnością przyjmować przegrane. Trochę więcej pokory. I nie można wmawiać innym że piosenka Rolowanie jest cudem a widz durniem skoro cudu nie zrozumiał.
    Więcej rozeznania na rynku zrozumienia odbiorcy i myślę że klops w postaci Rolowania nie powinien się powtórzyć.
    Nikt nie wyszedł dobrze idąc w zaparte.

  • white_lake

    Oceniono 21 razy 19

    przecież ona nagrabiła sobie jeszcze przed tym nieszczęsnym Rolowaniem, za wszystko, za fochy po przegranych w różnych programach (wiocha, jaką odstawiła po TzG to był szczyt wszystkiego), za ewidentny plagiat (chyba serbskiej piosenki), z którym kiedyś startowała do Eurowizji, ja jeszcze nie lubię jej za narodowe judzenie potem, że "Polacy głosują na Polaków", za kreowanie się na nie wiadomo co, za te przechwałki na wyrost (przecież ona już podbiła Bollywood i Hollywood razem wzięte), i za ciągłe robienie z siebie ofiary zazdrośników i hejterów, podczas gdy żadna aktorka i piosenkarka nie miała takiej szansy, żeby się wypromować jak ona, przypomnę tylko ten sobotni show Józefowicza w telewizji publicznej (!), w którym wszystko było ustawione pod nią
    cóż, czasem bozia daje wielkie ambicje, ale za mało talentu, żeby je zrealizować i za mało rozumu, żeby to pojąc - i to jest ten przypadek, smutny przypadek...

  • pata.m

    Oceniono 26 razy 14

    Dystans do siebie polega również na tym, żeby krytycznie patrzyć na swoje "dzieła". Nie wiem, na jaki trzeba być haju, żeby nie zauważyć, że się przegięło czymś takim, jak "Rolowanie". A ona brnie dalej w swoje ego, twierdząc, że zrobiła się "moda na hejtowanie Urbańskiej". Sorry, laska, ale to żadna moda, tylko gó...any kawałek z lizaniem umywalki, o którym wszyscy szybko by zapomnieli, gdyby ktoś właśnie go nie przypomniał!

  • russel

    Oceniono 21 razy 13

    "...jest moim mistrzem ...wyprzedza rzeczywistość musicalu, teatru muzycznego o lata świetlne. Jest genialny, jest najlepszy w Polsce. On wyznacza nurty."

    Zapomniała dodać - i Toadie bardzo kochać swojego księciunia, szefunia.

  • forfiter_jr

    Oceniono 10 razy 10

    No niestety nie da się zrobić coś, cokolwiek i spodziewać się od razu uwielbienia.
    To coś trzeba jeszcze zrobić dobrze.

  • browaryr

    Oceniono 20 razy 10

    jak sobie poradzić...trzeba wylizac było po umywalce pisuar i po "hejcie"

  • londres

    Oceniono 4 razy 4

    ona byla niellubiana przed tym rolowaniem.
    Fakt, umie spiewac i umie sie zachowac na scenie, ale dostaje sie jej za bezrefleksyjna obrone meza-buca no i sama tez pracuje na to by jej nie lubic. Kobieta nie umie przgrywac, z plagiatu mozna sie bylo lepiej tlumaczyc, ale bartdziej wnerwiajace bylo zachowanie po przegranej w TzG. Obie dobrze tanczyly, ale publicznosc wybrala Muche. Ta czesc widzow, ktora glosowala za Mucha poczula sie nieswojo.

  • Gość: hhh

    0

    Nie wiem czy to zazdrosc ....najdrozsze filmy swiata to ty.a to boli....

  • pannamigootka

    Oceniono 14 razy -2

    Hejt hejtem ale jeżeli robi się muzykę trzeba mieć na nią odbiorców , to i wtedy ten słynny hejt będzie bolał mniej a z tego co wiem ona ich raczej nie ma . Po za tym coś tak czuje,że jej się cały czas dostaje nie za piosenki ale za to ,że piękna , młoda dziewczyna "odbiła" kiedyś, męża żonie i nie miała z tego powodu , większych wyrzutów sumienia .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX