Kelly Osbourne zrobiła sobie tatuaż na... To chyba najdziwniejsze miejsce, jakie mogła wybrać

Kolejny "wybryk" celebrytki.

Gwiazdy uwielbiają tatuaże. Jednak w tak dziwnym miejscu nie miał go chyba nikt znany. Mamy jedno pytanie: jeszcze zdobi czy już szpeci?

Kelly Osbourne znów szokuje. Ostatnio pokazała na Instagramie zgrabną pupę odzianą jedynie w skąpe stringi, a teraz postanowiła pochwalić się światu nowym tatuażem. Nie było by w tym nic dziwnego - tatuaż to w dzisiejszych czasach nic skandalicznego, jest jednak jedno "ale". Osbourne zrobiła go bowiem... na głowie.

Przepraszam mamo i tato, ale go uwielbiam! - napisała pod jedną z fotek prezentujących nową "ozdobę" ciała.

W 29-letniej celebrytce płynie krew jednego z najbardziej szalonych rockmanów w historii, więc nie ma się chyba co dziwić, że i ona lubi zaszaleć. Powinna jednak pamiętać, że niektórych tatuaży można później gorzko żałować. Ten na szczęście można ukryć pod włosami (oczywiście jeśli Osbourne zdecyduje się na ich ponowne zapuszczenie).

Co sądzicie o jej nowym tatuażu? Zdobi czy szpeci?

aga

Więcej o: