Nie tylko zabrał telefon, lecz także nazwał DZ*WKĄ. Więcej szczegółów o ostatnim wybryku Justina Biebera

Zdecydowanie przesadził.

Kotek donosił Wam wczoraj o najnowszych problemach Biebsa (Zobacz: Justin Bieber znów ma kłopoty. On nie wie, kiedy przestać!). W sieci pojawiło się więcej szczegółów na temat tego incydentu. Poszkodowana kobieta - Melinda Giel-Murray - wypowiedziała się o zdarzeniu. Jej zdaniem Justin zareagował agresywnie, bo miał powód, aby obawiać się wycieku zrobionych przez nią zdjęć. Gdyby zobaczyła je policja, mógłby mieć ogromne problemy.

Justin i jego koledzy wdali się w dyskusję z inną grupą mężczyzn, która wkrótce wymknęła się spod kontroli. Wyglądało na to, że zaraz zaczną się bić. Kiedy zobaczył, że sięgam po telefon, kazał mi go oddać, żeby mógł skasować kompromitujące go zdjęcia. Odmówiłam, a wtedy przysunął się do mnie, sięgnął do mojej torebki i po prostu mi go zabrał - powiedziała.

To jeszcze nie wszystko. Świadkowie zdarzenia dodali, że Bieber tak się wściekł, że nazwał kobietę dz*wką.

Justin BieberScreen z Instagram.com/Justin Bieber

Z nim jest naprawdę coraz gorzej...

xiu

Więcej o: