Zaskakujące ostatnie życzenie zmarłej Kasi Markiewicz z "The Voice": Już są plany co do tego, jak będę ubrana

27.03.2014 09:54
Kasia Markiewicz

Kasia Markiewicz (Facebook.com)

Jej historia poruszyła wszystkich Polaków.

"Swojej przyjaciółce zazdroszczę szpilek z czerwoną podeszwą, więc uznałam, że właśnie takie chcę mieć, jak będę sobie już ładnie leżeć w tej swojej trumience, która będzie jechała do pieca" - Kasia Markiewicz z "The Voice of Poland" opowiedziała tuż przed śmiercią, że chciałaby zostać skremowana w butach od znanego projektanta.

Historia zmarłej w niedzielę Kasi Markiewicz, uczestniczki "The Voice of Poland", która do programu zgłosiła się, by przed śmiercią spełnić swoje wielkie marzenie o śpiewaniu, poruszyła miliony Polaków (Zobacz: "Pozbyłam się kompleksów. Już nie muszę myśleć, czy dożyję emerytury". Kim była Kasia Markiewicz i za co ją zapamiętamy). Tuż przed śmiercią kobieta zdradziła, że pragnie zostać skremowana w butach Christiana Louboutina.

Wszyscy wiedzą, że mnie należy spalić. Już są plany co do tego, jak będę ubrana. Swojej przyjaciółce zazdroszczę szpilek z czerwoną podeszwą, więc uznałam, że właśnie takie chcę mieć, jak będę sobie już ładnie leżeć w tej swojej trumience, która będzie jechała do pieca - mówiła Kasia w rozmowie z "Reporterem Polskim".

Kasia MarkiewiczFacebook.com

Jej ostatnia wola przybliża nam jej obraz. Jak każda kobieta, chciała czuć się piękna. O kompleksach związanych z nadwagą zapomniała, gdy dowiedziała się o chorobie. Uznała wtedy, że są nieistotne. Ważne jest nie to jak się wygląda, ale to jakim człowiekiem się jest.

Pewnie trochę, jak niestety większość kobiet, jestem ofiarą tego, jak wychowuje się dziewczynki. Nie ukrywajmy, wszystkie jesteśmy zaszczute tymi nierealnymi wzorcami z gazet i programów telewizyjnych, które mówią nam, jak powinnyśmy wyglądać, jak się ubierać i zachowywać. Ja całe życie byłam zakompleksiona z powodu tuszy, która w momencie, gdy zachorowałam, przestała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Tak samo jak wszystkie inne kompleksy, które miałam i przez które nie chciałam brać udziału w takich programach jak "The Voice of Poland". Teraz wstyd mi przed samą sobą, że w ogóle przejmowałam się takimi rzeczami. One są kompletnie nieważne. (...) Pozbyłam się kompleksów, przestałam planować, poczułam się wolna. Już nie muszę myśleć o tym, czy dożyję emerytury i co będzie za pięć, dziesięć lat. Teraz najważniejsze jest, by cieszyć się każdym dniem. I robię to. Cieszę się każdym dniem, który spędzam z rodziną, z przyjaciółmi, kiedy mogę zrobić i doświadczyć czegoś nowego. Wtedy jest dobrze - powiedziała w rozmowie z Kobieta.onet.pl.

Kasia Markiewicz odeszła w wieku 38 lat.

Kasia MarkiewiczScreen TVP2

aga

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • 3
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 124 razy 110

    To musi być bardzo przykre dla rodziny czytać artykuł o bliskiej zmarłej osobie, o takiej treści, który jest wsadzony między cycki a cycki. Jednym słowem nie jesteście portalem, który powinien poruszać takie tematy.

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX