Stuhr o swoim nowym filmie: Jego perwersja polega na tym, że to się zaczyna dzisiaj, a kończy się w brzuchu...

Aktor opowiadał o filmie "Obywatel" w "Dzień Dobry TVN".

Jerzy Stuhr był gościem studia "DD TVN", w którym zdradził czy do wyreżyserowania filmu "Obywatel" skłoniła go choroba nowotworowa, którą pokonał dwa lata temu.

W "DD TVN", Jerzy Stuhr opowiadał o swoim najnowszym filmie "Obywatel". Obraz wyreżyserowany przez aktora zawiera watki autobiograficzne. Kinga Rusin przeprowadzająca wywiad ze Stuhrem, próbowała dopytać go, czy do podsumowań skłoniła go choroba nowotworowa, którą pokonał w 2012 roku.

Nie, każdy film jest podsumowaniem spraw, które albo we mnie są niezałatwione i chcę się z nimi rozliczyć, albo wokoło, to co oglądam i mam pewne zdanie na ten temat i przez ekran chcę się na ten temat wypowiedzieć. A tutaj było zimne kalkulowanie, na początku było tak: moje pokolenie miało bardzo ciekawe życie i trzeba by o tym opowiedzieć - wyznał aktor.

Dowiedzieliśmy się również, że film ma nietypową strukturę.

Opowiada 60-letnią historię reprezentanta mojego pokolenia. Cała perwersja tego filmu polega na tym, że to się zaczyna dzisiaj, a kończy się w brzuchu matki - powiedział Jerzy Stuhr.

Młodego bohatera zagrał syn Stuhra, Maciej. Ten pomysł pojawił się naturalnie.

To się narodziło równolegle, jak nie mam jakiegoś sposobu na rozwiązanie filmu, to go nie robię. "Ale jak to się będziemy cofać? To kto to będzie grał?" Jeżeli już masz taki trzon: masz syna aktor,  to zaczynasz realnie o tym filmie myśleć - wyjaśnił Jerzy Stuhr.

07.11.2013  Lodz . Urzad Stanu Cywilnego , Zgierska 71 . Maciej Stuhr na planie zdjeciowym filmu Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

Jerzy Stuhr zagrał głównego bohatera do 1989 roku, potem rolę przejął Maciej Stuhr, który wcielił się w niego z lat 70 i 60. Młodego bohatera zaś zagrał chłopiec, którego wybrano ze względu na podobieństwo do Macieja Stuhra.

Przypomnijmy, że Jerzy Stuhr zmagał się z rakiem przełyku. (Zobacz: Jerzy Stuhr pokonał raka: Choroba uczy ostrożności. Już nie mówię: na pewno).

majk

Więcej o: