Gorczyca unika osobistych wyznań. Teraz opowiedziała o partnerze: Ślub nie jest na liście priorytetów

Razem z partnerem, Wojciechem Zielińskim, wychowuje ich córeczkę, ale nie planuje jeszcze wychodzić za niego za mąż.

Karolina Gorczyca nie lubi życia w blasku fleszy i nie należy do aktorek, które często bywają. Tym bardziej trudno namówić ją na jakiekolwiek wyznania o rodzinie i partnerze, Wojciechu Zielińskim. Para ma dwuletnią córeczkę Marię, ale póki co nie planuje ślubu. Aktorka niedawno zrobiła wyjątek i namówiła się na zwierzenia. W wywiadzie dla "Pani" zapewniła, że nie myśli na razie o ślubie.

Wszystko idzie w swoim rytmie. Ślub na tym etapie życia nie jest na mojej liście priorytetów, według mnie dziecko bardziej scala dwoje ludzi niż jakiś papier. Nie chcę chodzić utartymi ścieżkami. Kiedy słyszę: "bo tak wypada" albo "tak trzeba", to dostaję gęsiej skórki. Od razu pojawia się przekora, żeby powiedzieć "nie" - powiedziała w wywiadzie dla "Pani".

Aktorka poznała ukochanego na planie planie filmowym. Nie chciała jednak więcej pracować z partnerem.

Po "Huśtawce" obiecaliśmy sobie, że nie będziemy razem grać, ale ostatnio pracowaliśmy wspólnie przy "Agnieszce". Tak się złożyło, że Wojtek wcielił się w rolę faceta, który pakuje moją bohaterkę w kłopoty. Przyznam, że bałam się grać tak bliską mu osobę, ale okazało się, że na planie świetnie się dogadaliśmy. Wojtek pomagał mi w przygotowaniach. Razem chodziliśmy na krav magę i tłukliśmy się w rękawicach bokserskich. Z boku wyglądało to naprawdę zabawnie - przyznała.

Karolina Gorczyca, Wojciech ZielińskiKapif

Gorczyca wyjątkowo opowiedziała nie tylko o związku, ale też o rodzicach. Jak się okazuje, nie odziedziczyła po nich talentu aktorskiego.

Tata jest kierowcą, jeździ w dalekie trasy po świecie, mama pracowała w różnych miejscach, przez jakiś czas była ekspedientką - zdradziła w rozmowie z "Pani".

Aktorka zdaje sobie sprawę, jak wiele zawdzięcza rodzicom, jednak do niektórych rzeczy ma zupełnie inne podejście niż oni.

Rodzice zawsze wpajali mi, że najważniejsze, żeby dziecko miało pełną rodzinę, tzn. dwójkę rodziców, że trzeba walczyć o związek do końca. Mówili, żeby być uczciwym człowiekiem, mieć ambicje i być pracowitym. Ale wiele przekonań, z którymi zetknęłam się w dzieciństwie, zmodyfikowałam w dorosłym życiu. Na przykład podejście do pieniędzy. Moi rodzice żyli, i nadal to robią, w przekonaniu, że pieniądze trzeba szanować, trzy razy zastanowić się nad każdym wydatkiem. A ja od początku miałam przeczucie, że pieniądze są właśnie po to, by z nich korzystać  - stwierdziła w wywiadzie dla "Sensu".

Karolina Gorczyca, Wojciech ZielińskiKAPIF

psz

Więcej o:
Komentarze (6)
Gorczyca unika osobistych wyznań. Teraz opowiedziała o partnerze: Ślub nie jest na liście priorytetów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • tatusiek

    Oceniono 26 razy 14

    W Polsce za normalną pracę otrzymuje się głodową pensję, nic zatem dziwnego, że rodzice wpajali Ci, Karolinko, że pieniądze trzeba szanować.

  • forfiter_jr

    Oceniono 11 razy 5

    Snieg popaduje. Do szufli narodu.

  • browaryr

    Oceniono 11 razy 3

    "tata jest kierowcą,jezdżi w dalekie trasy po swiecie...mama pracowała w roznych miejscach.."-mówiąc krotko-o to polska wlasnie...-fajny kraj-tylko dlaczego nie dacie palanty z wiejskiej w nim normalnie ,godziwie żyć!?

  • marianna22

    Oceniono 8 razy 0

    Niestety aktualnie w Polsce można wybić się tylko kradnąc albo świecąc gołym tyłkiem w telewizji. Dla takich ludzi jak my, którzy chcieliby spokojnie żyć, uczciwie pracować i zarabiać nie ma miejsca.

  • jason.

    Oceniono 7 razy -1

    W Polsce nie da się nic osiągnąć chyba że głupotę za którą się dobrze płaci...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX