Santor o Dodzie: Przyjemnością jest oglądanie takiego tworu bożego. Co na to Doda?

Znani mówili o Dodzie, Doda mówiła o sobie samej.

Trwa cykl koncertów "Lata z radiem", których gwiazdą jest Doda. Z tej okazji radiowa "Jedynka" przygotowała audycję z wypowiedziami znanych osób, które współpracowały z artystką. W audycji słyszymy również samą Dodę. Była chyba pod wrażeniem efektu, ponieważ skomentowała audycję na Facebooku:

Na litość boską... takie słowa o Dodzie z ust Ireny Santor i Krzystofa Zanussiego?

Doda bała się opinii Ireny Santor:

Bardzo ją lubię i myślę: kurczę, ja tu z tym gołym tyłkiem, cały czas jakieś głupoty gadam w telewizji, co ta biedna kobiecina o mnie pomyśli, że uciekłam z wariatkowa, ale ona mnie uwielbiała - Doduniu, jaki fantastyczny strój, ty jesteś taką naszą pociechą, bez ciebie byłoby smutno i doszło do tego, że im bardziej gadałam jakieś zawstydzające rzeczy, to jedyną osobą, która biła brawo, to była pani Irena Santor, a reszt była zniesmaczona.

Niepotrzebnie, Irena Santor była Dodą zachwycona:

Przy spotkaniu okazało się, że Doda jest bardzo dobrze wychowaną młodą osobą, że nie jest agresywna, przeciwnie, słuchała tego, co ja mówię. Doda ma tak piękną figurę, tak piękne ciało, że przyjemnością jest oglądanie takiego tworu bożego, a to, że kiedyś położyła nogę na stole, przy którym pracowałyśmy i pokazała buty, które by mi się nawet nie przyśniły, bo takiej fantazji nie mam, to tylko było dla mnie ciekawe.

DodaFacebook.com

W audycji nie zabrakło też wypowiedzi Krzysztofa Zanussiego, w którego filmie "Serce na dłoni" grała siebie. Reżyser zaprosił ją do domu na obiad:

Oglądała ten film u mnie w domu, mieliśmy taką kolację, na którą specjalnie zaprosiłem 2 siostry zakonne z sąsiedniego zakładu dla niewidomych w Laskach i pani Dorota inteligentnie potrafiła z nimi rozmawiać - opowiadał reżyser.

Doda na długo zapamiętała występ u Zanussiego.

Miałam tak naprawdę tylko otwierać usta do operetki, a ja się jej nauczyłam od deski do deski - powiedziała w audycji. - I zaśpiewałam tak, że oni oniemieli.

Maryla RodowiczKapif

Ile może być królowych? Ten temat był dyskretnie omijany na obiadach, na które Dodę zapraszała Maryla Rodowicz.

Każda artystka jest przewrażliwiona na swoim punkcie i mimo, że tu ha ha ha, hi hi hi, pierogi, fajnie, ładnie, zjedz Doduniu, ale lepiej nie wchodź na takie tematy, bo może skończyć się z widelcem w oku.

alex

Więcej o: