Malowanie podłóg i sprawdzanie pracowników. Jak załoga szpitala przygotowuje się do porodu księżnej Kate?

W szpitalu St. Mary przywiązuje się ogromną wagę do bezpieczeństwa.

Niemal cały świat z utęsknieniem wyczekuje tupotu małych królewskich stópek, czyli oczywiście narodzin potomka księżnej Kate i księcia Williama. Jednak główna zainteresowana, księżna Kate, woli ten czas spędzić w ciszy i spokoju. Najgorętszy okres przed porodem spędza w domu swoich rodziców, w Bucklebury.

Tymczasem najwięcej paparazzi chętnych na pierwsze zdjęcie potomka królewskiego od paru dni tłumnie wyczekuje pod szpitalem, St. Mary's w Londynie, gdzie najprawdopodobniej urodzi księżna. To właśnie tam jest najgorętsza atmosfera. Nic więc dziwnego, że szpital podjął konieczne środki ostrożności. Każdy pracownik skrzydła szpitala, Lindo, gdzie księżna Kate ma przywitać potomka, jest dokładnie sprawdzany:

Na tym oddziale przywiązuje się ogromną wagę do bezpieczeństwa. Musimy wpisywać swoje nazwiska za każdym razem, gdy wchodzimy i wychodzimy z sali - zapewniła asystentka radiologa, Lyza Marie Felicia w People.com.

St. Mary LondynAP

Przygotowania do powitania dziecka księżnej, ruszyły naprawdę pełną parą i obejmują dosłownie każdy aspekt:

Podłogi w salach oraz korytarze zostały wyczyszczone oraz ponownie pomalowane - zdradza portier, Mohamed Bjell.

St. Mary hospitalReuters

Anglików opanowało istne szaleństwo. Dłużący się czas oczekiwania trzeba jednak jakoś wypełnić, a do tego celu doskonale nadają się zakłady.

Postawiłem na potencjalne imię dla dziecka, wziąłem także udział w zakładzie dotyczącym tego, czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Postawiłem 20 funtów i mogę wygrać 200. Ale są też tacy, którzy postawili i 1000 funtów - zdradził portier.

Księżna KateAP

Jakkolwiek by nie było, zdania co do jednego są zgodne: księżna jest pod dobrą opieką. Coś o tym wie 58-letnia Dawn Robertson, która urodziła w szpitalu St. Mary's trójkę dzieci:

Dobrze się nią zaopiekują. Byli naprawdę uprzejmi, zawsze pytali, czy dobrze się czuję i czy jest mi wygodnie - wyznała w People.com.

A zatem czekamy na przyjście królewskiego potomka.

 

Książę WilliamAP/Danny Lawson

 

Vic

Więcej o: