Markowska do uczestnika: Jak będzie źle śpiewał, to przynajmniej sobie na niego popatrzę! Przystojny?

Walka na testosteron w "The Voice of Poland'. Kto był lepszy?

W "The Voice of Poland" rozpoczęły się już bitwy pomiędzy zawodnikami, a to oznacza, że trenerzy muszą odrzucić zawodników ze swoich własnych drużyn. Wybór więc nie jest łatwy. Najwięcej emocji w dzisiejszym odcinku wzbudziła walka... na testosteron!

Na ringu stanęło dwóch godnych siebie przeciwników: Janek Traczyk i Michał Jabłoński. Obaj mają już sporo wielbicielek. Jabłoński aż kipi testosteronem i męskością, a Traczyk zachwyca swoją ładną buzią i urokiem osobistym. Panowie z drużyny Tomsona i Barona zaśpiewali "All for love". To oczywiste, że taka mieszanka testosteronu wywołała rumieńce i zwiększone bicie serca u jurorek:

Zaśpiewaliście to super, byliście wspaniałym duetem - oceniła Markowska.

Steczkowska zdradziła, że woli doświadczonych facetów:

Nawet jak byłam dziewczyną, kochałam dojrzałych mężczyzn, bo wiedziałam że mogą mi coś zaoferować, dlatego Michał byłby moim faworytem - zdradziła.

Michał JabłońskiScreen z Facebook.com

Pomimo wielkiego szacunku do was obu, wybieramy Michała - zadecydował Baron.

Dzięki jego decyzji w programie wciąż będziemy oglądać kipiący testosteron. Jednak okazało się, że konkurujący z nim Traczyk, skradł serce Markowskiej, która przejęła go do swojej własnej drużyny. Wokalistka znalazła sposób na braki w jego umiejętnościach wokalnych:

Jak będzie źle śpiewał, to przynajmniej sobie na niego popatrzę - wyznała bez skrupułów.

Janek TraczykScreen z Facebook.com

Przy okazji wyszło też na jawa, że Traczyk do złudzenia przypominał Markowskiej sympatię z lat nastoletnich. Rozumiemy więc teraz jej decyzję. Ach, ten sentyment ;)

W programie gościła też "ostra zawodniczka", jak ją nazwali jurorzy czyli Joanna Zubkowicz, która zaśpiewała przeciwko Wojtkowi Gruszyńskiemu z drużyny Marka Piekarczyka. Mimo że to Zubkowicz odpadła, to właśnie ją bardziej zapamiętaliśmy z tej konkurencji. Dlaczego? Bo potrafiła walczyć o swoje i to naprawdę ostro! Piekarczykowi podobali się oboje zawodnicy:

Joanno, zachwyciłaś mnie, ale Wojtkowi jestem winien za bilet za koncert, który się nie odbył, dlatego wybieram jego - ocenił juror.

Zawodniczka nie zamierzała jednak tak łatwo ustąpić:

To po prostu wyciągnij z portfela i mu oddaj! - dyskutowała.

Nawet Steczkowska była pod wrażeniem waleczności dziewczyny:

Ostra zawodniczka! Twarda na maksa, nieprzejednana - oceniła.

Zubkowicz nie mogła pogodzić się z przegraną:

Żałuję, że Marek mnie nie wybrał, będzie tego żałował! - powiedziała pół żartem pół serio.

Prawdziwe mocne emocje zapewniły nam Magdalena Wasylik i Magdalena Tul, znana z programu "Jaka to melodia". Dziewczyny prywatnie są przyjaciółkami, ale to nie powstrzymało Tomsona i Barona, by wystawić je do walki przeciwko sobie! Dwie Magdaleny zaśpiewały przebój Rihanny "Only girl". Żeby najlepiej oddać bitwę na ringu, jurorzy polecili im, by wyobraziły sobie, że walczą o faceta. To chyba podziałało, bo dziewczyny śpiewały tak, że mieliśmy ciarki!

To są gotowe dziewczyny do tego, żeby wejść na scenę. Brawo! - oceniła Markowska.
Rihanna nie zaśpiewała tego na koncercie tak dobrze, jak wy - zachwalała Steczkowska.
Ja to się zaraz popłaczę. Ze skrytej Madzi Wasylik wyszła bomba i ogień sceniczny. Magda Tul - Ty byłaś ogniem, a jesteś lawą! - wzruszył się Tomson.

Jurorzy wybrali Magdalenę Tul, ale wszyscy przyznali, że walka była naprawdę zacięta. Dlatego wstali i zafundowali owację na stojąco przegranej Magdalenie Wasylik. To był naprawdę wzruszający moment. Zobaczcie, jak dziewczyny dały czadu!

Wisienką na torcie był nastrojowy występ 19-letniego Michała Sobierajskiego i Ali Wasity. Zaśpiewali "You raise me up" tak, że łzy same cisnęły się do oczu. Nastrojowi uległa sama Justyna Steczkowska, do której należała decyzja. Jurorka kompletnie się rozkleiła i rozpłakała:

To jest najtrudniejsza decyzja tego wieczora, Michał jesteś dobrym człowiekiem i to mnie wzrusza podwójnie. Ala wybacz mi, mam nadzieję, że ktoś uratuje moją Alicje z Krainy Czarów, wybieram Michała - powiedziała cała we łzach.

Sobierajski umie zaklinać rzeczywistość i przenosić słuchaczy do bajki, ale oprócz tego jest też utalentowany muzycznie - studiuje kompozycję i aranżację w Instytucie Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. Poza tym sam tworzy muzykę: jest wokalistą i autorem muzyki oraz tekstów w zespole Eugeniusz Kowalski. Tworzy także muzykę i gra na pianinie w zespołach: EMT i Steampunk Trio. Jak na 19-latka to całkiem imponujący dorobek. Zaczarował Was?

Michał SobierajskiMateriały prasowe

Czyj występ podobał Wam się najbardziej?

Vic

Więcej o: