Polak nieźle imprezował na afterku po Grammy z Bruno Marsem! Co robili?

13.02.2013 16:30
Bruno Mars, Paweł Sęk.

Bruno Mars, Paweł Sęk. (PR Photos/ Facebook)

Z polskiego producenta jest niezły imprezowicz.

Paweł Sęk co prawda nie wygrał w tym roku Nagrody Grammy, ale i tak już sama nominacja jest niebywałym sukcesem dla Polaka. Dzięki niej uczestniczył w najważniejszym wydarzeniu muzycznym roku, jakim są Grammy, a także w... imprezie po rozdaniu nagród! Okazuje się, że z naszego producenta jest całkiem niezły imprezowicz ;) Przypomnijmy, że Paweł Sęk dostał nominację do Grammy w kategorii Album Roku oraz Nagranie Roku za współpracę z zespołem FUN. Producent cieszy się ze swojego sukcesu i nie zamierza zwalniać tempa:

Dla mnie sama nominacja to jest coś niesamowitego. Jak to się mówi po angielsku Next Year! - powiedział w rozmowie z Plotek.pl.

Paweł Sękscreen z Facebook

Obserwowanie i słuchanie na żywo występów największych światowych gwiazd było dla niego wyjątkowym przeżyciem:

Koncert Grammy był niesamowity. Tyle wspaniałych artystów na jednej scenie. Koncerty: Rihanna, Bruno Mars, Black Keys i FUN były niesamowite - zdradził w rozmowie z nami Sęk.

Recording artists Sting, Ziggy Marley, Bruno Mars and Rihanna at the 55th annual Grammy Awards on Sunday, Feb. 10, 2013, in Los Angeles. (Photo by John Shearer/Invision/AP)Fot. John Shearer John Shearer/Invision/AP

Muzyk miał też okazję być na czerwonym dywanie razem z popularnymi piosenkarzami, a także całym tabunem specjalistów od PR:

No i Red Carpet. To też jest niesamowite wrażenie.  Cała linia złożona ze 30 stacji telewizyjnych, paparazzi i ze sto ludzi PR próbują organizować wywiady, kompletny chaos. Same gwiazdy, bodyguards i security wszędzie. Można się tam trochę pogubić - relacjonował na gorąco Sęk.

 

Singer Rihanna poses as she arrives at the 55th annual Grammy Awards in Los Angeles, California February 10, 2013.  REUTERS/Mario Anzuoni (UNITED STATES  - Tags: ENTERTAINMENT) (GRAMMYS-ARRIVALS) REUTERS

Muzycy, z którymi współpracuje polski producent, nie szczędzili mu pochwał:

Gratulowali mi FUN, Jeff Bhasker, Luke Steele z Epire Of the SUN. Emile Haynie (producent Lany Del Rey), tyle pamiętam teraz - wyznał nam Paweł Sęk.

Nate Ruess (L), Jack Antonoff, and Andrew Dost (C) of Fun accept for best new artist at the 55th annual Grammy Awards in Los Angeles, California, February 10, 2013.      REUTERS/Mike Blake (UNITED STATES TAGS: ENTERTAINMENT) (GRAMMY-SHOW) Fot. MIKE BLAKE REUTERS

Ale najlepsze działo się oczywiście za kulisami. Paweł Sęk mieszka w Stanach Zjednoczonych już od kilku lat, ale okazuje się, że Polacy niezależnie od miejsca, w którym się akurat znajdują, mają z pewnością jedną wspólną cechę: zamiłowanie do dobrej zabawy i umiejętność rozkręcenia najlepszej imprezy w mieście ;)

Zabawa była niesamowita.  Mieliśmy wynajętych parę apartamentów w Chateau Marmont. Taki fajny hotel w West Hollywood - zdradził Sęk.

Powiedzieć o Chateau Marmont, że to fajny hotel, to zdecydowanie za mało. To jeden z najbardziej luksusowych i znanych hoteli w Los Angeles. Imprezowały w nim takie gwiazdy jak Led Zeppelin czy Lindsay Lohan. Afterek po Grammy dobrze więc się rozpoczął:

Na dole była duża impreza Warner Music. Ale myśmy im ukradli wszystkie gwiazdy: FUN i Bruno Mars. I zrobiło się ultra VIP party. Było naprawdę fajnie, tylko następny dzień się był dla mnie trochę wolny - opowiedział Sęk w rozmowie z Plotek.pl.

Bruno MarsAP

Kto, by pomyślał, że z Pawła Sęka jest taki imprezowicz! :)

Paweł SękFacebook.com

Vic

Zobacz także
Komentarze (3)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    russel

    Oceniono 23 razy 1

    Co robili? To, co Bruno lubi najbardziej - ćpali.

  • avatar

    forfiter_jr

    Oceniono 10 razy 0

    Zaczęli od białej ścieżki i litra gorzały na łebka?

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX