Wnuczka Bońka wpadła do studni

Siedmioletnia wnuczka słynnego sportowca wpadła w Rzymie do kanału o głębokości czterech metrów. Załamała się pod nią podłoga w restauracji.

7-letnia wnuczka Zbigniewa Bońka z pewnością długo nie zapomni tej wizyty w rzymskiej restauracji. Gdy doszło do wypadku, córka Karoliny Boniek i byłego włoskiego tenisisty Vincenzo Santopadre, była w łazience w lokalu. Jak donosi portal sport.pl, gdy dziewczynka przeglądała się w lustrze, zapadła się pod nią pokrywa włazu, na którym stała. Dziecko runęło do głębokiego na cztery metry szybu studni.
Na ratunek przerażonej dziewczynce pospieszył przebywający w tym samym lokalu Luciano Zauri. Fani futbolu nie będą mieli problemu z jego identyfikacją. To grający na pozycji obrońcy piłkarz włoskiego klubu Lazio. Mężczyzna wyciągnął wnuczkę Zbigniewa Bońka za pomocą sznura. Dziecko miało dużo szczęścia. Skończyło się tylko na niewielkich obrażeniach.

Luciano ZauriFot. Tony Gentile/Reuters

emjot

Więcej o: