Para australijskich prezenterów ze łzami w oczach przeprasza rodzinę pielęgniarki

Podkreślają, że to miał być niewinny żart.

Mel Greig i Michael Cristian ponoszą surowe konsekwencje "żartu", jaki zrobili w zeszłym tygodniu. Po kilku dniach ciszy, prezenterzy zabrali wreszcie głos w sprawie śmierci Jacinthy Saldanhy. W wywiadzie dla Australian TV wyznają, że nie sądzili, że ich kawał doprowadzi do tragedii. Przypomnijmy: w swoim programie podszywali się pod inne osoby, dzwonili w różne miejsca i nabierali rozmówców. Gdy pielęgniarka, która zdradziła im w ten sposób informacje o stanie Kate Middleton, zmarła, rozpętała się burza.

Mel Greig, Michael CristianScreen Youtube.com

 

Właściciele australijskiej stacji 2DAY FM zdjęli program z anteny i zawiesili jego gospodarzy. Skutki "żartu" przybrały nieoczekiwany wymiar: trwa śledztwo w tej sprawie, a akcje stacji tracą na wartości.

Mel Greig, Michael CristianScreen Youtube.com

 

Tabloidy, powołując się na swoje źródła spekulują, że pielęgniarka popełniła samobójstwo. Niektórzy oskarżają nawet Greig i Cristiana, że to z ich powodu kobieta targnęła się na życie. W postach piszą m.in:

Macie jej krew na rękach.
Wstydźcie się.
Zabiliście matkę dwójki dzieci.
Jesteście obrzydliwi.

Oto nagranie z przeprosin:

Więcej o:
Komentarze (29)
Para australijskich prezenterów ze łzami w oczach przeprasza rodzinę pielęgniarki
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 144 razy 118

    Nie oni pierwsi podpuszczali, nie oni ostatni. Wpisy typu "macie krew na rękach" świadczą tylko o ograniczeniu osoby, która je zamieszczała. Osoba, która była nieuprzejma w stosunku np. do ekspedientki w sklepie ma odpowiadać za samobójstwo tej ekspedientki? Bez jaj. O etyce dziennikarskiej nie ma w ogóle co mówić, bo media dostarczają treści, na które jest popyt. Odbiorcy są winni na równi z tymi dziennikarzami - jeżeli już chcemy dywagować o czyjejś winie w tym przypadku. Pisałem - po szmatławce do kiosków lecą, a jak coś wyjdzie nie tak, to nagle święte oburzenie.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 102 razy 82

    Ja tu jeszcze tylko przypomnę płaczkom wszelakim. Proszę spojrzeć w swoje profile i poczytać posty na temat Grycanek chociażby. Ciekawe, ile osób miałoby wyrzuty sumienia, gdyby któraś z nich się pochlastała?
    Ja mam to osobiście w dupie, ale ci wszyscy potępiający w czambuł dziennikarzy? Fajnie było się ponabijać, prawda? Któreś pomyślało o konsekwencjach? Nie. Najlepiej udawać głupiego i robić za cudze sumienie. To się do leczenia nadaje.

  • miley_katy

    Oceniono 54 razy 38

    Nie osaczajcie ich! Ludzie popełniają błędy, a komentarze typu "Macie krew na jej rękach" świadczą tylko o ograniczeniu osoby, która je zamieściła.. Wiadomo, że na poczatku nie było miło, ale takie rzucanie się na nich nie jest fajne..

  • akig

    Oceniono 44 razy 34

    jakoś nie potrafię zrozumieć jak można zabić się przez taką głupotę i osierocić małe dzieci ...coś tu nie gra

  • nadijka1

    Oceniono 43 razy 23

    dokladnie tylko idiotka by odebrala sobie zycie z tak blahego powodu! egoistka myslaca o karierze a nie o szczesciu wlasnnych dzieci. tym kawalem nie zrobili nkomu krzywdy a ona przeciez nie dostala zadnej nagany wioec o co chodzi ? ksiezna katie tez ma jej krew na swoich rekach bo to przez nia wszystko9 sie stalo.tak wiec idac tokiem myslenia niektorych was. HA ! dzieciak ktory sie nie urodzil ma juz czlowieka na swoim sumieniu ! ha ha zalosne

  • rumhelka

    Oceniono 18 razy 16

    Czy monarchia w UK jest na tak silnej pozycji,że ze strachu przed skutkami z pozoru banalnego kawału jaki wycieli Australijczycy ,matka dwojga dzieci targa sie na swoje życie?Coś tu nie gra.

  • lenore

    Oceniono 15 razy 13

    Ta pielegniarka co zginela tylko przelaczyla rozmowe. To inna sie wypowiadala. Dlatego to malo prawdopodobne,ze sie zabila przez ten ich numer.

  • m.jackson4ever

    Oceniono 33 razy 5

    NIE MAJĄ ZA CO PRZEPRASZAĆ!!!!

  • ben_oni

    Oceniono 6 razy 2

    Dorośli ludzie muszą ponosić konsekwencje swoich czynów. Jeśli znajdzie się na nich paragraf (np oszustwo, poszywanie się pod czyjąś tożsamość itd), powinni siedzieć. Praca w telewizji czy radiu nie daje immunitetu, dlatego właśnie Janusz Weiss zawsze się przedstawiał dzwoniąc w nietypowej sprawie. To kwestia zasad.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX