Dalsze konsekwencje "żartu". Australijscy dziennikarze złamali prawo?

Sprawę badają australijska policja i Scotland Yard.

Para prezenterów australijskiej rozgłośni radiowej Mel Greig i Michael Christian swoim żartem mogła złamać prawo. W Australii obowiązuje bowiem zakaz publikacji potajemnych rozmów telefonicznych. Sprawę bada australijska policja wspólnie ze Scotland Yardem.

People gather in the foyer of the building that houses the 2Day FM radio station in Sydney December 6, 2012. Two presenters from the Australian 2Day radio station made a prank call to the London hospital treating Prince William's pregnant wife Kate for severe morning sickness pretending to be William's grandmother Queen Elizabeth and his father, the heir-to-the throne Prince Charles.   REUTERS/Daniel Munoz     (AUSTRALIA - Tags: ROYALS ENTERTAINMENT MEDIA)Fot. DANIEL MUNOZ REUTERS

W ramach przygotowań do raportu w sprawie każdej nagłej śmierci trzeba zebrać pełne informacje o wydarzeniach, które mogły mieć wpływ na przyczynę. Nie ma więc w tej prośbie nic niezwykłego i postaramy się pomóc londyńskiej policji - powiedział zastępca komisarza policji w Sydney Nick Kaldas, czytamy na portalu gazeta.pl.

Właściciele stacji oświadczyli, że będą w pełni współpracować z policją. Nagranie poszło w radiu po tym, jak zatwierdziło je szefostwo stacji.

A man works in a studio at the 2Day FM radio station in Sydney December 6, 2012. Two presenters from the Australian 2Day radio station made a prank call to the London hospital treating Britain's Prince William's pregnant wife Kate for severe morning sickness pretending to be William's grandmother Queen Elizabeth and his father, the heir-to-the throne Prince Charles.   REUTERS/Daniel Munoz     (AUSTRALIA - Tags: ROYALS ENTERTAINMENT MEDIA)Fot. DANIEL MUNOZ REUTERS

Głos w sprawie zabrali też dziennikarze. Jak podaje DailyMail, podczas pierwszej wizyty w Australian TV, skruszona DJ Mel Greig opowiedziała o horrorze, z jakim się zmaga po śmierci pielęgniarki. Jeszcze niedawno z nią rozmawiała:

Pierwsze o czym pomyślałam, to czy była matką?

Sprawą zmarłej pielęgniarki nadal żyje cały świat. Wszyscy zastanawiają się nad przyczyną jej nagłej śmierci.

polanski

Więcej o:
Komentarze (8)
Dalsze konsekwencje "żartu". Australijscy dziennikarze złamali prawo?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • sensacja

    Oceniono 23 razy 15

    Niezależnie od przyczyn samobójstwa tej pielęgniarki, która przecież nie udzielała informacji, tylko przełączyła rozmowę, tych dwoje przedstawiło się jako królowa Elżbieta i książę Karol, a to jest podszywanie się pod inne osoby i za to powinni być ukarani.

  • dinto

    Oceniono 18 razy 12

    Jakby glebiej poszperac, to nasi rodzimi wkrecacze telefoniczni tez powinni beknąc.

  • rumhelka

    Oceniono 9 razy 7

    Pielegniarka targnęła sie na życie bojąc sie konsekwencji tego co niechcący zrobiła.Ci dwoje natomiast nie zdawali sobie sprawy z tego co robią i ze to może mieć takie konsekwencje. Sprawa jest trudna.Nikt tu nie chciał niczyjej śmierci a stało sie inaczej.

  • dyziomarzyciel

    Oceniono 8 razy 6

    Nie sądzę aby powodem targnięcia się na własne życie było przełączenie rozmowy .... chociaż mogę się mylić.
    W tym celu Scotland Yard powinien zwrócić się do Macierewicza, który w swej nieomylności potrafi rozwiązać najbardziej zawiłe zagadki nowożytnej europy.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 7 razy 3

    W dalszym ciągu czekam na zakończenie dochodzenia w tej sprawie i prawdziwy powód samobójstwa.
    Coś ucichli zwolennicy teorii spiskowej, jakoby służby specjalne ją sprzątnęły. Pewnie boją się, że brytyjski wywiad czyta Plotka i ich też wyśledzi i ukatrupi :D

  • doktorka

    Oceniono 19 razy 3

    mam nadzieje, ze zostana zwolnieni i nikt ich wiecej nie zatrudni.

  • princess_leya

    Oceniono 10 razy 0

    Szkoda, że pinda nie zastanawiała się PRZED co robi. A teraz przeżywa "horror'... Trzeba myśleć, to nie boli...

  • olalola

    Oceniono 6 razy -2

    Skoro sa wsród nas "eksperci", którzy wiedza dlaczego to zrobila to niech napisza i nie trzymaja nas w tej "niewiedzy" bo sama jestem ciekawa.
    A nie silą sie na komentarze , ze ktos ucichł (....)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX