Koroniewska i Dowbor kłócą się o alimenty. Aktorka chce za dużo?

Aktorka żąda 6 tysięcy złotych. Miesięcznie!

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor próbują ustalić, jak będą wyglądać ich stosunki po rozstaniu. Choć para nie jest już razem, aktorkę i prezentera łączy córka, 2,5-letnia Janinka. Okazuje się, że byli partnerzy nie mogą dogadać się w kwestii wysokości alimentów, jakie Dowbor ma łożyć na wychowanie córki. Koroniewska żąda od ojca swojego dziecka 6 tysięcy złotych miesięcznie!

Maciek z pewnością będzie łożył na wszystkie potrzeby córki, jednak nie może zgodzić się na alimenty, które przekraczają jego możliwości finansowe, stąd przedłużające się negocjacje - wyjaśnił na łamach "Rewii" jeden ze znajomych prezentera.

Wysoka kwota, o jaką zabiega Koroniewska, może świadczyć o tym, że aktorka obwinia o rozstanie swojego partnera. Jak donosi "Rewia", gwiazda "M jak miłość" chciała ratować swój związek. Dowbor doszedł jednak do wniosku, że to się nie uda. Jedna ze znajomych Joanny skomentowała ich rozstanie słowami:

On twierdził, że nie jest w stanie dłużej znieść jej trudnego charakteru, że zbyt wiele ich podzieliło. Ona ma większe oczekiwania od życia niż on. On chciałby się tym życiem po prostu cieszyć.

Kocham cie Polsko edycja siodma odcinek drugi 2 Joanna Koroniewska

Do tej pory wyglądało na to, że para przechodzi przez trudny okres z godnością. Wojna o alimenty może jednak przyczynić się do znacznego pogorszenia stosunków między byłymi partnerami. Bo przecież jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.

 

Oldżi

Zobacz także:

Samotna Koroniewska na zakupach z córką. Tak dziewczyny radzą sobie bez Dowbora

Jak Maciej Dowbor zajmuje się dzieckiem [ZDJĘCIA]

Koroniewska szuka pocieszenia w ramionach WIECZORKA?

Więcej o:
Komentarze (58)
Koroniewska i Dowbor kłócą się o alimenty. Aktorka chce za dużo?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • londres

    Oceniono 22 razy 10

    "cieszyc sie życiem" oznacza radosnie sobie bimbac i imprezowac, nie przejmując sie żadnymi obowiązkami, zwłaszcza obowiazkami wobec dziecka

  • pszenic

    Oceniono 17 razy 7

    jak mogł zdradzić, jesli nie byli małzeństwem. Byli jedynie w konkubinacie, nie przysięgali sobie wierności. Oboje są siebie warci. Wcześniej sądziłem, że pani Ko. jest rozsądniejsza i przyzwoitsza.

  • pszenic

    Oceniono 11 razy 7

    Niech zabiera córke ze sobą, sam ją utrzymuje i nie płaci. Albo niech jeszcze pozwie byłą konkubine o alimenty na córkę.

  • rita123

    Oceniono 21 razy 7

    ona ma prawo się domagać wysokich alimentów ,,w końcu on dobrze zarabia ,a to ona została zdradzona i zostanie z dzieckiem sama ,on jako pan z tv znajdzie sobie następne panie i bedzie się z nimi dobrze zabawiał,,

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 12 razy 6

    Za 6 tysiaczków co mamusia kupi? Przerobione żarło z Nestle w słoiczkach? 20 tys. powinien bulić, bo mamusia pewnie chce sama gotować w mikrofalówce - w przerwie między kręceniem scen do "M jak miłość".

  • ateofi

    Oceniono 11 razy 5

    Co to znaczy, że Joanna miala większe oczekiwania od życia niż Maciej, który chcial się tylko "cieszyć życiem"? Czyli jak to rozumieć? Przyjemności ale bez obowiązków i odpowiedzialności? Kolejny maminsynek wychowany na egoistę i Piotrusia Pana!

  • miola

    Oceniono 11 razy 5

    Muszą powiadamiać wszystkich o szczegółach rozstania!? Co za żen .....!!!!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX