Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Forum/Plotek Exclusive
Tak, wiemy, że jesteście bardzo ciekawi, co słychać u polskiej Angeliny Jolie i jej małpki Angie. Ten dramat rozpoczął się 9 grudnia. Agnieszka pokłóciła się z narzeczonym, na miejsce została wezwana policja, po czym okazało się, że celebrytka jest poszukiwana listem gończym za udzielanie narkotyków. Po prostu rozdawała je za darmo. W rezultacie trafiła do łódzkiego aresztu w Łodzi na 4 miesiące. I co tu zrobić z małpką? Nikt z rodziny i przyjaciół nie chciał się nią zająć, więc trafiła do hotelu dla zwierząt.

Do akcji wkroczył jednak narzeczony, przez którego Agnieszka właściwie się w tym areszcie znalazła. Marnotrawny Michael Bagnati, polski biznesmen włoskiego pochodzenia, wspaniałomyślnie wybaczył ukochanej awanturę z policją i postanowił jej pomóc. Można go zobaczyć codziennie w areszcie śledczym w Łodzi. Troskliwy mężczyzna przynosi Angelinie ulubione sushi i czekoladki. Przecież pobyt w areszcie nie może się obyć bez takich smakołyków!

Bagnati wynajął też sztab prawników, który pracuje nad tym, by wyciągnąć gwiazdę z aresztu.
Opowiedział tez o całej sytuacji:
Dla Angeliny sushi, a dla Angie... robaki. Biznesmen nie zostawił małpki na pastwę losu. Kupił dla niej specjalne owady, żeby uzupełnić niedobory białka. Anioł, nie człowiek, prawda?

A tuz blizenie na te pyszne robaki:

Oddany narzeczony:

To się nazywa miłość... na pokaz :) Wzruszyła Was ta historia?
Ena
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane