"Przed świtem cz.I". Widzowie chwalą, krytycy gardzą. A Wam jak się podoba?

Chyba jeszcze żadna z części Sagi Zmierzch nie wywołała tak skrajnych komentarzy...

"Przed świtem cz.I" przez tydzień zarobiło ponad 30 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Ten sukces zadziwił wszystkich, choć wiadomo było, że film wzbudzi ogromne zainteresowanie.

Fani są zachwyceni. Długo czekali na tę część i nie czują się zawiedzeni. Co innego krytycy... Ci nie zostawiają na twórcach i aktorach przedostatniej części sagi suchej nitki.

Nie podoba im się absolutnie nic. Już wcześniej krytykowano produkcję za różne rzeczy, między innymi za słabą grę aktorską. Tym razem jednak recenzje są po prostu miażdżące. Twórcom wytyka się, ze film jest po prostu nudny, sztampowy, żałośnie banalny i w dodatku przekazuje złe treści.

Jedna z recenzentek zauważyła, że film uczy młodych ludzi negatywnego spojrzenia na typowo kobiece role, przede wszystkim zaś na rolę matki. Pokazuje, że ciąża i poród są cierpieniem. Inni krytycy zwrócili uwagę, że produkcja ukazuje instytucję małżeństwa w bardzo złym świetle. I tak dalej...

Te podzielone zdania nie powinny nikogo dziwić. Ostatecznie krytycy zawsze życzą sobie, by film był dziełem i niósł ze sobą jakieś wartości. Twórcy Sagi Zmierzch raczej nie mieli tego typu ambicji. Film miał trafić do jak najszerszego grona odbiorców, miał im dostarczyć rozrywki i prostych wzruszeń, a nie pouczeń życiowych.

Jak widać po wynikach oglądalności, twórcom filmu się udało. A krytyków jakoś nikt nie słucha...

 

Uważacie, że warto oglądać tylko filmy z najwyższej półki czy wolicie mniej ambitne produkcje?

 

Zobacz także:

"Zmierzch: Przed Świtem" - nowy trailer i wywiad z gwiazdami filmu

Która gwiazdka wyglądała najładniej na premierze "Przed świtem"?

Pattinson, Stewart i Lautner na londyńskiej premierze sagi "Zmierzch: Przed świtem". Ładnie wyglądali?

Więcej o: