Kristen Stewart: Płakałam przy nagrywaniu sceny ślubu

Kristen Stewart wyznała ostatnio, że po nagraniu sceny ślubu Edwarda i Belli, ryczała jak bóbr. Tak ją to wzruszyło?

Nie do końca. Gwiazdka powiedziała, że dzień, w którym nagrywali scenę ślubu, był jednym z najbardziej wyczerpujących, jakie spędziła na planie sagi. Aktorka powiedziała, że pod koniec nie mogła już mówić i była tak zmęczona, że nie miała na nic siły.

Ostatnia noc, kiedy kręciliśmy scenę ślubu, była wyczerpująca. To zabawne, ale Rob miał więcej enregii niż ja. Nawet myślenie o tamtym czasie mnie przeraża. W pewnym momencie po prostu zakryłam się włosami i popłakałam się. Musiałam odejść na bok na jakiś czas, bo głos odmówił mi posłuszeństwa.

Ciekawe, czy scena balu okaże się warta tego poświęcenia? :)

 

Zobacz także:

Kristen Stewart nie widzi siebie w roli Królewny Śnieżki

Taylor Lautner: Kristen Stewart jest gorąca!

Kristen Stewart o swoim stosunku do mody

Więcej o: