Taylor Lautner o kolegach z planu

Taylor Lautner zwierzył się ostatnio, że z kolegami i koleżankami z sagi "Zmierzch" łączy go silna więź, która wiele przetrwa

Praca na planie sagi "Zmierzch" trwała kilka lat z drobnymi przerwami. Kręcenie pierwszej części "Przed świtem" zajęło 7 miesięcy. Dla aktorów to wiele tygodni ciężkiej, pracy z daleka od bliskich.

Na planie często zdarzają się konflikty, waśnie i nieporozumienia. Aktorzy czują się wtedy samotni i praca staje się jeszcze trudniejsza. Jednak na planie wampirzej sagi panowała przyjacielska, rodzinna wręcz atmosfera. Taylor stwierdził, że koledzy z planu pomogli mu przetrwać najtrudniejsze chwile.

To było naprawdę pomocne, że wszyscy przechodziliśmy przez to samo w tym samym czasie. Gdybyśmy nie mieli takiej relacji, to wszystko byłoby o wiele trudniejsze. Czułbym się bardzo samotny. Bo kiedy kręci się takie filmy jak "Przed świtem" (my kręciliśmy siedem miesięcy) i jest się tam całkiem samemu przez cały czas, nawet wśród ekipy, można oszaleć.

Czujecie się czasem samotni wśród ludzi?

 

Zobacz także:

Taylor Lautner dostanie Oscara?

Taylor Lautner prowadzi podwójne życie

Taylor Lautner zagra króla Dawida

Więcej o: