Były mąż Amy Winehouse: Była miłością mojego życia

Amy Winehouse nie żyje.

Były mąż Amy Winehouse, Blake Fielder-Civil, przebywa w więzieniu (rok i 8 miesięcy więzienia za włamanie i posiadanie imitacji broni). Jak donosi dailymail.co.uk kiedy dowiedział się o jej śmierci przyznał, że Amy była miłością jego życia. Blake powiedział:

Moje łzy nie wyschną. (...) Nigdy do nikogo nie poczuję takiej miłości, jaką czułem do Amy. (...) Wszyscy, którzy znali Amy i mnie wiedzieli, że bardzo się kochamy. Nie mogę uwierzyć, że nie żyje.

Amy i Blake byli małżeństwem przez dwa lata. Amy opowiadała, że ich związek opierał się na ćpaniu. Ich małżeństwo było bardzo burzliwe. W 2007 roku, paparazzi zrobili im zdjęcie tuż po tym, jak się się pobili. On był solidnie podrapany. Amy zapewniała jednak, że nic się nie stało.

Blake został skazany na rok i 8 miesięcy więzienia za włamanie i posiadanie imitacji broni. Nie wiadomo jeszcze, kiedy pogrzeb Amy Winehouse. Najpierw trzeba ustalić przyczyny śmierci artystki.

(Screen z dailymail.co.uk)


Rudy

 

Zobacz także:

Bliscy Amy Winehouse płaczą pod jej domem

Amy Winehouse: Historia krótkiego życia

Policjanci wynoszą ciało Amy Winehouse

Więcej o:
Komentarze (13)
Były mąż Amy Winehouse: Była miłością mojego życia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • bratek2

    Oceniono 10 razy 10

    dziwny, koslawy i chory zwiazek. i niech cymbal nie opowiada bzdur jak to ja bardzo kochal, bo ktos kto naprawde kocha, nie niszczy jednoczesnie kochanej osoby dajac jej narkotyki. jesli prawda jest to, ze to on pierwszy je jej dal, to powinien czuc sie odpowiedzialnym za jej smierc. poza tym jak sie kogos kocha, to sie z nim jest na dobre i zle, a nie dwa lata i w tym czasie wpedza sie kochana osobe w narkomanie, czyli prosta droge do smierci !

  • armandoo

    Oceniono 6 razy 6

    "... I zrujnowałem jej życie."

  • zuzka1802

    Oceniono 7 razy 5

    na szczęśliwych wyglądali !!

  • princess_leya

    Oceniono 3 razy 3

    A to wszystko przez niego. To on ją wciągnął w twarde narkotyki, a teraz wylewa krokodyle łzy. Powinien dostać za to jeszcze jeden wyrok.

  • gguciaa

    Oceniono 3 razy 3

    Myślę że gdyby nie jej związek z Peter'em Amy by się nie stoczyła.

  • andrea

    Oceniono 2 razy 2

    Taaaa, chce przypomnieć o sobie przy okazji śmierci Amy. Faktycznie, kochał ją " tak mocno " że nie mógł przewidzieć skutków używania narkotyków. Niech się stuknie w łeb i pomyśli na ile przyczynił się do przedwczesnej śmierci Amy.

  • girl123

    Oceniono 1 raz 1

    aha

  • demetria0606

    0

    Jedno warte drugiego . To przez niego Amy nie żyje :/ Była gwiazdą ale on ją zniszczył :/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX