Skomentuj:
Komentarze (25)
-
kocham michaela jacksona i może to dziwne ale wieże całym sercem że on jest wciąż z nami na ziemi gdzieś ukryty i obserwuje to wszystko co się dzieje:)
-
BA BYM TAM NIE ZAMIESZKAŁA! BOJE SIĘ DUCHÓW :(
-
ciekawe na co to komu jest ?
-
co mnie tam kurde dom Michaela obchodzi jak pod krzyzem takie harce:_)))
-
Michael We love you !!!
-
Uwielbiam Jacksona, ale chyba nie chciałabym mieszkać w domu, w którym umierał. Za dużo bólu i złych wspomnień. Ja chcę pamiętać Michaela w dobrej formie. Uśmiechniętego, pięknie spiewającego i biegającego po scenie pośród oszalałego ze szczęścia tłumu. Albo też z uśmiechniętą buzią, kiedy odwiedzał chore dzieci w szpitalach, bądź też gdy spędzał czas z własnymi dziećmi. Takiego chce go zapamietać. Nie momenty, w których cierpiał...za dużo ich było. Kiedy on się śmiał, mnie też się buźka śmiała...tak po prostu, bez przymusu. Dawał szczęście innym, swoją muzyką i człowieczeństwem...i takiego chcę go mieć w sercu.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














