Zagranica

Polska kochanka Gibsona: Bałam się go

2010-07-20
A A A Drukuj

Swoje 5 minut sławy w związku z aferą Mela Gibsona ma jego polska kochanka Violet Kowal. Producentka porno może opowiadać tabloidom i telewizjom o kulisach ich dziwnego związku. Na rozmowę namówiła ją popularna stacja Fox News.

 

Mel nigdy jej nie uderzył, ale wściekł się, gdy mediów przedostała się informacja o ich romansie.

Zadzwonił do mnie krzycząc. Obiecywał, że będę cierpiała. Bałam się go. To było dla mnie straszne przeżycie, byłam roztrzęsiona. Myślałam by pójść na policję.

Kowal twierdzi, że miała romans z Gibsonem, choć on tego nigdy oficjalnie nie potwierdził. Violet mówi też, że nagrała kilka intymnych rozmów między nią a aktorem.

On nigdy nie mówił o Oksanie ani ich dziecku. Jakby nie było ich w jego życiu.

Natomiast w rozmowie z bulwarówką "National Enquirer" opowiedziała o kulisach związku:

Mel jest wspaniały w łóżku. To był najlepszy seks jaki miałam w życiu.

Gibson przez swoje słabości do kobiet może zapłacić bardzo wysoką cenę.

 

Zobacz także:

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>

Gibson pobił maleńką córeczkę?

Była żona broni Mela Gibsona

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • sardelka16

    Oceniono 16 razy 12

    Jak się bała to mogła się nie pchać do łóżka!

  • tofifee

    Oceniono 12 razy -4

    kuwa wystarczy ze ich bije drze sie to jeszcze ta idiotka
    uprawiała seks z gibsonem. jak mozna z taką ciota sie bzykać

  • akig

    Oceniono 21 razy 15

    najpierw wskakują żonatemu facetowi do łóżka a póżniej żalą się całemu światu jaka to ich krzywda spotkała

  • reki334

    Oceniono 10 razy 2

    a to w mojej okolicy: Honorata zamieszkała w leszczyńskim ośrodku interwencji kryzysowej. Poczuła się bezpiecznie, miała wsparcie i wreszcie fachową pomoc. Potem jej 12-letni synowie wyjechali na obóz do Prusimia. Tata zapłacił za ich pobyt i uprzedził chłopców, że nie przyjedzie w odwiedziny. W sobotę, 17 lipca, pojechała do nich pani Honorata ze swoją siostrą. Upiekła placki, po raz pierwszy wybrała się w dłuższą podróż jako kierowca. Zdziwiła się, że na miejscu znalazł się Bogdan. Poszła z nim porozmawiać i nie sądziła, że blisko ludzi i rodziny coś jej się może stać. W lesie dostała kilkadziesiąt ciosów bagnetem. Pogrzeb pani Honoraty odbędzie się jutro.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX