Zagranica

Matka Jacksona po raz pierwszy wypowiedziała się o śmierci syna

2009-08-04
A A A Drukuj
youtube.com

Do tej pory Katherine Jackson nie zabierała głosu w sprawie śmierci syna. O tym co myśli mówili jej znajomi i przyjaciele. W weekend zdecydowała się po raz pierwszy wypowiedzieć publicznie. Mama Michaela rozmawiała z Geraldo Riverą podczas jego show w telewizji Fox News.

 

Katherine powiedziała, że nie wierzy w naturalne przyczyny śmierci "Jacko". Zaprzeczyła też doniesieniom o wyprowadzce jej męża Joe, z ich domu w Encino. Wyjaśniła, że dzieci Michaela mają się dobrze.

 

Mój syn umarł i nie wierzę, że zmarł z przyczyn naturalnych. Był taki młody. Coś się musiało stać, nie wiem co.

 

Mama Michaela na koniec rozmowy dodała, że choć minął miesiąc, czuje się jakby jej syn zmarł wczoraj.

 

Poniżej możecie zobaczyć video z programu:

 

 





 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (21)

  • malinamj

    Oceniono 13 razy 11

    Szkoda mi tych biednych dzieci :( szczególnie Blanketa... Oni byli razem tacy szczęśliwi.. tylko przy nich mógł być naprawdę sobą i czuć się z tym dobrze, bo wiedział, że kochają Go za to, jaki jest. Smutno mi, gdy pomyślę co one teraz czują :( ...
    Też nie wierzę w to, że on po prostu zmarł.. to musiało być morderstwo... mam nadzieje, że ta sprawa się wyjaśni i ucierpią w końcu, Ci, którzy powinni.. ;s a 'ojciec' MJ.. szkoda słów.. ninawidzę go. ...[*]...

  • gosia224

    Oceniono 14 razy 12

    Mam nadzieję, że chociaż On jest teraz szczęśliwy... Na pewno jest.. I już nikt nie sprawi Mu bólu.

  • luz_pink

    Oceniono 12 razy 8

    to nie fair..odbierać osobę która jest tak kochana.. śmierć dziecka to największy cios dla matki..nie ma nic gorszego.. ta rana nigdy się nie zagoi, zawsze będzie świeża i zawsze będzie bolała.. i Katherine zawsze będzie się oskarżała, że mogła mu pomuc... ale przecież zrobiła wszystko co mogła..tak miało widocznie być..Bóg chciał uratować Michaela, przed tym jak Go niektórzy tu traktowali, a tam gdzie teraz jest już mu nikt krzywdy nie zrobi..

  • luz_pink

    Oceniono 11 razy 9

    mi też się chce płakać jak widze Jego córkę..to straszne..śmierć tak bliskiej i tak kochanej osoby..nawet przy wypowiedzi Jego brata mi łzy napływają do oczu..jak mówił, że poznał Michaela chociaż był tak przebrany.. nawet nie wyobrażam sobie co przeżywa jego rodzina...ja bym chyba popadła w apatię...jedno mnie pociesza..teraz, tam gdzie jest nikt Go już nie skrzywdzi, to koniec bólu..

  • agusiasweet

    Oceniono 27 razy 23

    jak zobaczyłam jego córke to sie rozpłakałam i to już 5 raz...Michela będe kochać na zawsze...jak ide spać to słucham jego piosenek i to przynajmniej daje mi otuchy...jego matka nie zasłurzyła na to ani jego dzieci a co dopiero on sam!...a ci co mają coś przeciwko Michelowi nich nic nie piszą!...Ciekawa jestem co by było gdyby ktoś z waszej rodziny umarł...ktoś kogo kochacie, a ktoś inny by się z tego naśmiewał?!...żal mi was!...I love you Michel [*]

  • jadzka

    Oceniono 20 razy -2

    no to czemu mu nie pomogła!!gdyby bardzej sie nim iteresowała to moze by odstawił te leki i dalej by żył!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX