Wyjdziesz za mnie albo koniec!

Brad Pitt najwyraźniej traci już cierpliwość. Co zrobi Angelina Jolie?

 

45-letni aktor spotyka się z Angeliną Jolie od 2005 roku, ale para na razie nie wzięła ślubu. Wygląda na to, że to nie wina Brada Pitta - on chce stanąć na ślubnym kobiercu. OK! Magazine powołuje się na znajomego Brangeliny:

Brad powiedział jej: Wyjdziesz za mnie albo to koniec. Chce koniecznie wziąć ślub zanim zdecydują się na kolejne dzieci.

Brad Pitt chce spędzać więcej czasu z Angeliną i uważa, że małżeństwo zbliżyłoby ich do siebie.

Chce wiedzieć, że Angelina jest mu oddana. Gdyby zgodziła się zostać panią Pitt, miałby pewność.

Hmm.... czy Bradowi nie powinno wystarczyć, że urodziła mu trójkę dzieci i wychowuje z nim jeszcze troje adoptowanych pociech? Angelina Jolie była przecież już dwukrotnie zamężna i nie miała problemu z wzięciem rozwodu. A może ślub rzeczywiście dałby całej rodzinie większe poczucie bezpieczeństwa?

 

 

Brangelina - para doskanała?

 


 

Więcej o:
Komentarze (15)
Wyjdziesz za mnie albo koniec!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • emi94xd

    Oceniono 15 razy 11

    Skoro go kocha to niech się z nim ożeneni.Jaki problem ? ;/

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    A dopiero co pisaliście że to Ang chciała ślubu na Boże Narodzenie i to Brad się nie zgodził. Zdecydujcie się.

  • Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 4

    Jeśli teraz w ich związku coś nie gra to ślub lub jego brak nic tutaj nie pomoże. Poza tym pierwsze zauroczenie minęło, zaczęlo się codzienne życie i jego problemy, widać że oni po prostu do siebie nie pasują. Już dawno Pitt wypowiadał się że chce domu i ciepła rodzinnego. I co ma? Zimną, wyrachowaną tyrankę która gromadą dzieci chce wypełnić jakąś wewnętrzną pustkę. Powinna najpierw się wyleczyć, odbyć terapię a potem brać się za tworzenie rodziny. Czy tym ich dzieciom nie brakuje ciepła i zainteresowania? Są dla AJ jak maskotki, dobrze się z nimi wygląda i uchodzi za dobroć tego świata. Jest niestety obłudna, to nie kobieta zdolna stworzyć rodzinną szczęśliwą atmosferę. A Brad to już nie ten facet co kiedyś, wydaje mi się że wygląda na zrezygnowanego, nie ma nic do powiedzenia, cóż.... sam sobie ten los wybrał. A że teraz dopiero zaczyna widzieć w co naprawdę "wdepnął".... za późno!! Zgadzam się, że dzieci to atut w rękach Angeliny, tym go przy sobie utrzyma.

  • Gość: Gość

    Oceniono 8 razy 4

    ".. małżeństwo zbliżyłoby ich do siebie..." To znaczy że pomimo bycia kilka lat razem i trójki wspólnych dzieci, nie są sobie bliscy?? Coś mi mówi że gdyby nie te dzieci właśnie, to już dawno nie byliby razem. Teraz w razie rozstania Brad może powiedzieć im "pa pa", już Angie o to zadba, nawet jej ojciec nigdy nie poznał żadnego ze swoich wnuków (bo odważył się kiedyś powiedzieć kilka słów prawdy, że AJ jest niezrównoważona emocjonalnie i ona z zemsty odcięła go od wszystkiego).

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 3

    Ten ich "koniec" powinien u nich nastapić zanim zaczął się "początek".

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    Ona ma go w garści. I oboje o tym wiedzą.

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    Niech wychodzi za niego póki może!!! Bo znów Aniston przyjdzie i tyle bedzie go widziała ;/

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    Już nie wiedzą jakie plotki rozpuszczać, żeby nie dać o sobie zapomnieć. Już mi się przejedli. A że jedno z nich brzydnie w oczach to i kwasku nie brakuje.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    jak go kocha to niech za niego wyjdzie, co za problem? To przeciez tylko piękna formalność

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX