Zagranica

Kevin Federline: ciągle kocham Britney

04.12.2008 16:34
A A A Drukuj
Britney Spears i Kevin Federline Britney Spears i Kevin Federline/Steve Dennett/Splash News/Eastnews

 

Ostatnio pisaliśmy o tym, że ojciec Britney jest gotów zapłacić Federline'owi 4,5 mln dolarów za powtórny ożenek z piosenkarką. Teraz były mąż Britney Spears udzielił dużego wywiadu magazynowi ''People'', w którym zdradził m.in., że najszczęśliwszym momentem tego małżeństwa był dla niego dzień ślubu. Nie wspomniał co prawda o możliwości powrotu do byłej żony, ale powiedział, że ciągle interesuje go jej los i życzy Britney jak najlepiej. Przejmował się, gdy miała kłopoty ze sobą:

Byłem bardzo, bardzo zmartwiony, ponieważ mi na niej zależy. To matka moich dzieci. To, że nie jestem w niej zakochany nie znaczy, że jej nie kocham.

Wiele osób zarzucało Federline'owi, że walczył z Britney Spears o opiekę nad ich synami tylko ze względu na pieniądze. Kevin zapytany o to, bronił się:

Pierwsze pytanie, jakie zadałem wtedy prawnikowi brzmiało: Czy kiedykolwiek będę mógł zobaczyć moje dzieci? Powiedziałem mu, że oddam ostatni grosz, żeby upewnić się, że z nimi wszystko w porządku. Tylko to się liczyło.

Sami nie wiemy, co o tym wszystkim myśleć i czy mu wierzyć. A jakie jest wasze zdanie?

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (21)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Gó... prawda!!! Gdyby ją naprawdę kochał to by jej nie zdradzał i doceniałby jej ciężką pracę!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 6

    kieddy ta miala klopoty to go juz nie bylo ale kiedy zaczela znow robic furore na scenie to znowu kocha.... zalosne

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 8

    Co za szuja!! Brak słów...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 10

    Ciekawe czemu o poprzedniej żonie i dzieciach tak intensywnie nie myśli.... :/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX