Zagranica

Amy paliła marihuannę przez 36 godzin! Non stop!

03.09.2008 15:10
A A A Drukuj
Amy Winehouse Amy Winehouse/Splash News/Eastnews

 

Któż nie wie, że Amy Winehouse ma poważny problem narkotykowy. To, że niszczy ona swój organizm, jest znanym faktem. Ale teraz sprawa okazuje się naprawdę bardzo poważna.

 

Ostatnio Amy pojawiła się w szpitalu, gdzie została poddana kolejnemu badaniu na obecność narkotyków. Badanie wykazało, że Amy, zanim pojawiła się w szpitalu, musiała palić marihuanę przez minimum 36 godzin non stop. Lekarze są przerażeni. Takie bezmyślne postępowania prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Jakich? Otóż jeśli taki wybryk przytrafi się Amy ponownie jej mózg może przestać pracować.

 

Sądzimy, że w mózgu Amy już doszło do jakichś poważnych zaburzeń skoro dochodzi do takich rzeczy. Wokalistka wydaje się zupełnie nieświadoma i beztroska. Pytanie tylko: jak długo to jeszcze potrwa i jak się zakończy?

 

Czy chcesz codziennie dostawać maile od Plotka z gorącymi newsami z życia gwiazd, zdjęciami i materiałami wideo?

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (53)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    hah sorry ale ja tez palila maryniate przez parenascie godzin non stop hehe i jakos jestem calkiem normalna poryci jestescie:D:D:D:D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    "Jak myslicie czemu Marley kopnął w kalendarz? Rak płuc, przerzuty na mózgu. Facet całe życie jarał. I wy tu wyskakujecie ze śmiesznymi bajkami, że marihuana jest zdrowa?"
    Co Ty wogole pie...sz ŚP.Bob nie umarł na raka płuc przyglupie tylko grając w pilke dostal jakiegos zakazenia ktore pozniej przeobrazilo sie w powazna chorobe ... jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    A do tych którzy mówią ze nie jest warta życia i "zeby zdechła" - to może spotkać i was ;] tylko ze o waszej śmierci nie beda czytać w gazetach bo nic nie znaczycie dla świata.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    Marihuana nie jest gorsza niż opium, krak itp, ale mozna to wrzucić do tego samego worka. Mówicie, że nie robi nic z organizmem, ale to jest własnie głupie gadanie głupich małolatów. Gdybyście wpadli w nałóg uświadomilibyście sobie jak ciężko z tego wyjść i jakie to przynosi konsekwencje. Jak myslicie czemu Marley kopnął w kalendarz? Rak płuc, przerzuty na mózgu. Facet całe życie jarał. I wy tu wyskakujecie ze śmiesznymi bajkami, że marihuana jest zdrowa? On też tak mówił.. Amy jest uzależniona, ale jest juz na takim etapie że nie zdaje sobie sprawy z tego co sie dzieje w jej zyciu. Jaranie powoduje że zycie traci sens, człowiek ma jednego wielkiego doła. Może na początku jest fajnie, odlot i w ogóle, ale pózniej człowiek staje sie jak zwierze. Kiedy przekroczy się pewną granice palenia, nie ma powrotu do normalności.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    marichuana palona w olbrzymich ilosciach powoduje zmiany w mozgu

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    "yyyy z tego co wiem to akurat marihuana nie powoduje zadnych uszkodzeń ciała, ani wewnetrznego ani zewnetrznego. jest to narkotyk o ile mozna to tak wg nazwac, od ktorego sie naj mniej uzaleznia. "
    Zaraz mi zaczniecie mówić, ze powinni ją w aptekach wprowadzić zamiast witaminy C.
    NARKOTYK - sama nazwa wskazuje na to czym to jest. I jak ktos wam próbuje wmówic, ze nic sie z wami po tym nie dzieje, to naprawde zycze powodzenia.
    Ale 40stki nie przekroczycie... Ale co ja tam wiem? I tak jesteście mądrzejsi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX