Zagranica

Amy Winehouse: po koncertach wróciła do szpitala

30.06.2008 13:06
A A A Drukuj

 

Po dwóch koncertach w ciągu dwóch dni Amy Winehouse wróciła do szpitala. Po piątkowym występie z okazji 90-tych urodzin Nelsona Mandeli w Hyde Parku i sobotnim show w ramach festiwalu muzycznego w Glastonbury, Amy powróciła prywatnej kliniki, płatnej 2 tysiące funtów za dobę. Źródło powiedziało prasie:

 

Amy jest znowu w klinice. Lubi tam przebywać, ponieważ czuje się wtedy bezpiecznie i nie musi się o nic martwić. Po prostu bardziej woli być tam, niż w domu. 

 

Tymczasem obydwa występy wokalistki zostały ocenione jako nierówne. Amy zdarzało się śpiewać niewyraźnie, a raz na jakiś czas z łatwością można było wychwycić jakiś fałsz. Nie do końca pozytywnie publiczność oceniła też jej zachowanie na scenie - Amy splunęła podobno swoją gumą do żucia w publiczność oraz uderzyła któregoś ze zgromadzonych pod sceną słuchaczy, gdy w czasie koncertu przechadzała się wzdłuż frontowych barierek. Po tym zdarzeniu piosenkarka została odprowadzona na scenę przez ochronę, jednak podobno cały incydent był sprowokowany przez osobę, której się od Amy dostało. Świadek zdarzenia powiedział prasie:

 

Mimo, że cały występ był taki na dwa razy, większość publiczności była zadowolona i Amy zeszła do nich ze sceny pod barierki. Machała ręką i w pewnej chwili ktoś próbował ją złapać, podczas gdy inna osoba zaczęła ciągnąć ją za włosy, więc Amy zareagowała instynktownie.

 

Pomiędzy kolejnymi kawałkami Amy wielokrotnie mówiła o swoim mężu Blake'u Fielder-Civilu, który w chwili obecnej oczekuje na wyrok za napaść. W pewnym momencie Amy powiedziała do publiczności:

 

Mój mąż wychodzi z więzienia za dwa tygodnie.

 

Swoje słynne "Back to Black" Amy zadedykowała Blake'owi, doprawiając wszystko komentarzem, który nie spodobał się pewnej części widowni, która zaczęła ją wygwizdywać. Amy zwróciła się do nich:

 

Nie wygwizdujcie mnie. Zadzwonię do waszych mam i naskarżę im, że nie macie żadnych manier. Dobre maniery nic was nie kosztują.

 

MK

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • pola

    Oceniono 1 raz 1

    a na cholere jej Blak'e tylko same problemy przez niego!! jej koncerty są super..no wiadomo choruje ale w Hyde Parku było spoko tak samo jak Glastonbury no wiadomo nie jest to tak pięknie wszystko jak wcześniej.. ale mam nadzieje że jakoś Amy z tego wyjdzie bo Amy jest świetna nic dodać nic ująć:]

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    Lepiej w zakladzie zamkniętym.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    Zgadzam się z Sandrą. Amy ma naprawdę duży talent, ale Pete jakiś tam (no wiecie, ten jej były z zespołu Babyshambles) miał na nią zły wpływ. Ten obecny też, ale chyba...go kocha. I trzeba to uszanować. Nawet jeżeli do tego ją to doprowadziło.

  • sandra

    Oceniono 6 razy 2

    Taka Rihanna przy niej to normalnie gó.., schemat i wieś

  • sandra

    Oceniono 3 razy 1

    Ja to bym wolała, żeby ten cholerny Blake w tym pierdlu został już na stałe, bo ma zły wpływ na Amy..

  • sandra

    Oceniono 5 razy 3

    Amy dała w piątek takiego czadu w Hyde Parku, że normalnie dech zaparło. A,że później dała natrętnemu fanowi w ryj, to trudno się dziwić. Zaśpiewała Rehab i Valerie i brzmiała bosko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX