Czasy telewizyjnej świetności Pamela Anderson ma już definitywnie za sobą. Gwiazda nie zamierza jednak spocząć na laurach. Zaciągnęła się do pracy w jednym z kasyn przy słynnym Las Vegas Strip. Dwa razy w tygodniu asystuje magikowi Hansowi Klokowi na scenie (razem na fotce), za co otrzymuje... lepiej, żebyście nie wiedzieli ile. Do pensji należy doliczyć prywatny odrzutowiec oraz luksusowy apartament. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. A kontrakt Pameli kończy się już w grudniu! Co dalej? Aktorka ma już swoje plany na przyszły rok - chce otworzyć kasyno Planet Pammie i nocny klub Lapland!
Kasyno stanie naturalnie w Las Vegas, bo gdzieżby indziej? Póki co nie wiadomo jakie atrakcje będą czekały na odwiedzających. Jesteśmy jednak przekonani, że gwiazda Słonecznego Patrolu nas nie zawiedzie i przygotuje coś specjalnego. Trzeba przyznać, że nazwa jest bardzo zachęcająca - "Planet Pammie" - to brzmi dumnie!
W przyszłym roku Anderson zamierza też otworzyć sieć klubów nocnych pod szyldem "Lapland" (od erotycznego tańca Lapdance). Tym razem ku uciesze mieszkańców Finlandii. Jak jednak przyznała w jednym z wywiadów, nie zainwestuje w ten interes w trosce o spragnionych wrażeń mężczyzn, ale o... zwierzęta!
Wolę chodzić nago, niż w futrze.
Przyznajemy, że pomysły ma ciekawe, a idee jeszcze lepsze.
Zobacz także:























