Justin Timberlake wdał się w bójkę

Wygląda na to, że gwiazdy nie mogą mieć chwili wytchnienia, a w ich życiu rzadko trafiają się chwile pełne ciszy i spokoju. Zawsze znajdzie się jakiś fan, który będzie chciał autograf albo uścisk dłoni, albo nawet kosmyk włosów czy kropelkę krwi. Justin Timberlake miał ostatnio starcie z niepoczytalnym fanatykiem.

 

Podczas sympatycznego pobytu w hotelu Lowrey - oczywiście ze swoją ukochaną Jessicą Biel - Justin wdał się w potyczkę słowną, która skończyła się dość brutalnie. Jeden ze świadków powiedział:

Justin zostawił na chwilę Jessicę przy barze, by zabrać coś z ich wspólnego pokoju. Kiedy wrócił, był w bardzo złym humorze i miała rozcięcie nad okiem. Powiedział Jessice, że mieszkający na tym samym piętrze facet zaczął go przezywać, więc go odepchnął. Ten nie dał za wygraną i rzucił w Justina butelką po Coli. Trafił go w oko. Przez resztę wieczoru piosenkarz był w bardzo złym humorze i nie rozdał żadnego autografu.

Może Justin powinien zastosować metodę Akona, wtedy żaden fan by się do niego nie łasił.

Więcej o:
Komentarze (19)
Justin Timberlake wdał się w bójkę
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX