Violetta Villas zapadła się pod ziemię!

Krzysztof Gospodarek, syn Violetty Villas, nie ma pojęcia, co dzieje się z jego matką. Podejrzewa, że może być w niebezpieczeństwie!

 

Wojny na słowa ciąg dalszy. Krzysztof Gospodarek jest bardzo zaniepokojony losem swojej matki. Od jakiegoś czasu nie może skontaktować się z Violettą Villas ani jej opiekunką Elżbietą Budzyńską. Jak podaje "Twoje Imperium", telefonu nikt nie odbiera. Również mieszkańcy Lewina Kłodzkiego potwierdzają, że dawno nie widzieli gwiazdy.

 

- Obawiam się, że mamie stało się coś bardzo złego. Mama jest ciężko chora, ale się nie leczy. Jedyną szansą na uratowanie jej życia jest wyrwanie jej spod kurateli Elżbiety Budzyńskiej - mówi na łamach tygodnika.

 

Co się dzieje z Violettą Villas, tego nie wiadomo. Teraz Krzysztof Gospodarek szuka pomocy u władz. Przypomnijmy: złożył doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Kłodzku o zaniedbania Elżbiety Budzyńskiej w kwestii opieki na jego matką. Jak i kiedy zakończy się ta sprawa? Tego nie umiemy przewidzieć, ale oby nie miała tragicznego finału.

 

Syn Villas wkracza na wojenną ścieżkę

 

Opiekunka Villas poi ją alkoholem?

 

Villas prawie zemdlała na scenie

 

 

Więcej o:
Komentarze (19)
Violetta Villas zapadła się pod ziemię!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 15 razy 13

    Czy nie ma w naszym kraju zadnej instytucji,ktora zajmuje sie takimi sprawami? Jak juz naprawde bedzie za pozno,dopiero wtedy wszyscy sie obudza. Jesli pani Violetta jest naprawde chora to powinna byc pod opieka lekarzy, anie jakiejs psychopatki

  • Gość: Gość

    Oceniono 18 razy 6

    ".....Oby sprawa nie miała tragicznego finału..."??
    to czemu ta prokuratura nic nie robi??? to jest nienormalne, zeby cala Polska nie dala rady takiej jednej francy Budzynskiej!!! to sie w glowie nie miesci no!

  • Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 2

    sama się z tego cugu pani Violetta nie wyrwie a mając przy sobie tę babę ma małe szanse na przeżycie

  • adolf

    Oceniono 10 razy 2

    boze szkoda mi pani Wioletty naprade!

  • Gość: Gość

    Oceniono 9 razy 1

    Żygac mi sie chce jak Ja widze. A to jej udawanie to już masakra. Ten Jej syn to porządny człowiek, wogóle Go podziwiam że przyznał się do niej.

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 1

    wspołczuję synowi Pani Wiolety trudno mu będzie walczyć o matkę skoro ona więcej wierzy tej opiekunce jak synowi przecież już raz zostwła uratowana kiedy była zamknięta sama z psami bez jedzenia gdzie wtedy była ta Pani ale tak jest gdy człowiek jest chory psychicznie a tak jest z panią Wioletą i myślenie jej jest inne

  • powietrze190

    Oceniono 9 razy 1

    ona miała tak wielki talent,wszyscy ją tak podziwiali,a gdy miała gorszy okres czasu to wszyscy się od niej odwrócili......ahh zmarnował sie duży talent,naprawdę ogromny talent...szkoda mi jej.

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 1

    niedopusazczalne..

  • patsy

    Oceniono 6 razy 0

    bardzo cenilam pania violette villas za talent jakim ja natura obdarzyla, ale juz w latach 90-tych, gdy ozenil sie z nia bardzo majetny amerykanin i potem niemal blyskawicznie rozwiodl prasa polonijna bardzo duzo pisala o jej niezrownowazeniu psychicznym, ona juz wtedy potrzebowala pomocy, teraz na pomoc lekarska moze juz byc za pozno, wielka, wielka szkoda, taki talent......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX