Kinga Rusin otwiera swoje serce!

Na powiernika wybrała sobie tabloid. Gratulujemy!

 

Jedne gwiazdy narzekają, że tabloidy i serwisy plotkarskie nie dają im żyć, a inne chętnie same się zwierzają. Sportowcy sami przywożą zdjęcia z wakacji i sprzedają je w redakcjach, niektóre gwiazdy dzwonią i proszą, by o nich napisać. Co prawda Kinga Rusin ma klasę i do żadnej z tych grup nie należy, to jednak zaskoczyła nas bardzo swoim ostatnim wybrykiem.

 

Dziennikarka postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć o jej relacjach z Tomasz Lisem. To dziwi nas jeszcze mało. Bardziej, że zrobiła to na łamach "Faktu".

 

- Nigdy nie mieliśmy konfliktu na tle jego kontaktów z dziećmi. Nigdy nie miałam powodu, by kłócić się z tego powodu. Od początku dzieci spędzały wakacje i święta z tatą. Trzeba utrzymywać kontakt z dziećmi, to jest priorytet. Nigdy nie miałam takiego pomysłu, by ten kontakt ograniczać. Tomasz robi to, do czego się zobowiązał przy rozwodzie. Ani mniej, ani więcej, dokładnie tyle do czego się zobowiązał. Tak samo jak dziesiątki tysięcy rozwiedzionych rodziców - wyznała "Faktowi".

 

Rok 2008 był dla Kingi wyjątkowo dobry. Wreszcie miała okazję ku temu, by zapomnieć o wszystkich problemach osobistych. W pracy odnosiła tylko sukcesy. Z czego jest najbardziej dumna jeśli chodzi o sprawy zawodowe? Z własnej linii kosmetyków.

 

Były moim pomysłem, moją pasją. Pracowałam nad nimi od podstaw, tak, aby nie było się czego wstydzić. I zostało to docenione.

 

 

Więcej o:
Komentarze (42)
Kinga Rusin otwiera swoje serce!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 13 razy 11

    mój facet przebiera sie za kinge rusin i tańczy przed lustrem; czy powinnam go zmienić? kochany plotku pomóż

  • Gość: Gość

    Oceniono 15 razy 11

    A pamiętacie jak Materna ją parodiował? :D Cudo!

  • Gość: Gość

    Oceniono 13 razy 9

    poczta na gazecie to dziadostwo, wczoraj wszystkie mi się zapchały cudzymi mailami . To skandal, o którym cisza na stronie. Ktoś powinien odpowiedzieć za ujawnienie adresów mailowych i korespondencji nieznanych ludzi.

  • Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 8

    kto ją lubi w tym kraju, tak szczerze?

  • Gość: Gość

    Oceniono 11 razy 7

    znana z tego ze znana

  • Gość: Gość

    Oceniono 12 razy 6

    ja pierd...jaka ona jest zenujaca :/

  • Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 6

    Żle wygląda tak jak naćpana

  • Gość: Gość

    Oceniono 24 razy 6

    To obnażanie się na łamach gazet, bulwarówek to po prostu prostytucja, obciach,wieśniactwo. Kinga należy do tej grupy.

  • Gość: Gość

    Oceniono 16 razy 6

    Rozbiła już jedno małżenstwo "Święta" Kinga Rusin. Na przełomie lat ok. 1999-2000 Kinia lansowała się z Panem Jerzym Karney, który wtedy był mężem znanej warszawskiej pediatry z IMiD i miał małe dziecko, a ale miał kasę i był wpływowy a Kinia była rozanielona... A teraz mąż niedobry, bo zdradził ... a ona taka uczciwa i niewinna. Czemu nikt tego nie przypomni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX