Plotek.pl

Artur Boruc - od bohatera do frajera?

03.12.2008 09:59
A A A Drukuj
FORUM/Maciej Figurski

 

"Nie jestem ani Bogiem, ani kawałkiem g..." - powiedział kilka miesięcy temu Leo Beenhakker. A kim jest teraz Artur Boruc w oczach Polaków? Bohaterem czy zerem? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam niszczenie własnych gwiazd?


Cofnijmy się o pół roku. Czerwiec 2008. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Polska rozgrywa trzy mecze. Dwa przegrywa, w jednym remisuje. Gdyby nie fenomenalne interwencje Artura Boruca przegralibyśmy trzy mecze i to ze stratą kilku goli więcej. Artur Boruc był wtedy na szczycie. Już zapomnieliśmy jak okrzyknęliśmy go bohaterem nagrodowym? Przypomnijmy sobie te interwencję.

 

 

 

 

Od mistrzostw minęło parę miesięcy. Gdyby teraz czytelniczki "Gali" miały wybierać zwycięzcę kategorii "Piękny dzisiaj", Artur Boruc nie miałby najmniejszych szans na wygraną. Czasu jednak nie da się cofnąć. Głosowanie w plebiscycie zaczęło się tuż po Mistrzostwach Europy. Ludzie na formach internetowych pisali:


Boże Boruc jest boski :) Kocham go! jest wspaniały, cudowny i przystojny jak cholera!

Chociaż jeden polski piłkarz zagrał na poziomie. Już teraz gratuluje Arturowi Borucowi! To nasz bohater narodowy.
ARTUR BORUC JEST MĘSKI, KOCHANY, SŁODKI, KOCHANY, KOCHANY, JESZCZE RAZ KOCHANY, BOSKI, MEGA PRZYSTOJNY, SUPER, EXTRA, HIPER BAJER, ZAJEFAJNY

Teraz nie przeczytacie już tak pozytywnych opinii na temat bramkarza. Od kilku tygodni w polskich oraz angielskich mediach można zaobserwować zmasowany atak na Artura. Ta nagonka zaczęła się od "afery Lwowskiej" po której Boruc został wykluczony z polskiej kadry. Artur podpadł Leo Beenhakkerowi tym, że podczas zgrupowania kadry pił w hotelu alkohol, choć było to zabronione. Wykluczenie z reprezentacji zbiegło się z informacją o rozwodzie Boruca. Fani piłkarza tłumaczyli sobie jego słabą dyspozycję fizyczną i coraz gorszą formę, właśnie kłopotami rodzinnymi.

Artur Boruc/FORUM

 

Plotki o rozwodzie były zaskakujące, przede wszystkim dlatego, że w czerwcu żona piłkarza, urodziła ich pierwszego syna. Dziecko niestety nie polepszyło relacji Artura i Kasi. Para postanowiła się rozstać, a piłkarz zaczął pokazywać się z inną dziewczyną. Niedawno "Fakt" sfotografował jego pocałunek z niejaką Sarą Mannei. "The Sun" dowiedział się, że dziewczyna pochodzi z Poznania, brała kiedyś udział w "Idolu" i ma dziecko z gangsterem. Pisano, że Boruc zajmuje się jej dzieckiem, a nie swoim 5 miesięcznym synkiem. Plotkowano, że Artur romansuje z Sarą już od dwóch lat! No i zaczęło się. Boruc ( niedawny król) stał się chamem, zdrajcą, idiotą czy frajerem.


Boruc jest chamem! Bo tak właśnie można nazwać człowieka który porzuca swoja żonę, która właśnie urodziła mu SYNA! Tyle pięknych słów padło z jego ust o swoim małżeństwie, o swojej żonie, a teraz mu sie odwidziało? Pieniądze chyba robią swoje. To nie jest żaden bohater...

BORUC JESTES ZEREM TWOJA LEGIA TEZ!!! NIE ZASLUGUJESZ NA GRE!!!
To nie jest BOHATER
Bo nikt by tak nie postąpił jak ON!
Miał swoje 5 minut, a teraz czas zgasnąć.
Zachował się OKROPNIE, żaden facet nie zrobiłby czegoś takiego swojej żonie którą "niby" Tak strasznie kochał. Psss... brak słów! Po prostu ZERO!!


Jak widać stosunek społeczeństwa do Artura zmienił się diametralnie. Na miejscu piłkarza rzeczywiście byśmy się załamali. Tylko o co w tym wszystkim naprawdę chodzi? Co kogo obchodzi z kim on sypia? Jeśli rzeczywiście zdradzał ją, kiedy była w ciąży, to jako człowiek w naszych oczach bardzo stracił, ale nie jako piłkarz. Nie możemy zapominać, że bronienie bramki to jego zawód i z tego powinniśmy go rozliczać, a nie z tego z kim jest związany. Jeśli chodzi o sport, to do Euro 2008 nie mieliśmy Borucowi nic do zarzucenia. Teraz jest wrogiem numer jeden. Zresztą nie możemy jego zachowania oceniać pod kątem moralnym, bo nie znamy okoliczności całej sytuacji. Nie wiemy jak mu się układało z żoną, jakie były przyczyny rozstania. Nie możemy też pisać, że olał swoje dziecko. Nie mamy takiej pewności. Znamy tylko relacje tabloidów.

 

Boruc nigdy nie był święty i nigdy taki być nie chciał. Liczy się jedynie to, co pokazuje na boisku. Jak ma dobrze grać, gdy w własnym kraju jest obrażany i wyklinany? Nie umniejszymy jego zasług i nie zamazujmy z pamięci tego co zrobił dla polskiej piłki nożnej. To takie typowo polskie - mamy światową gwiazdę i na własne życzenie ją niszczymy. Jednego dnia jest Bogiem, innego zwykłym śmieciem. Tylko co da nam obrażanie go? On swoich czynów już nie cofnie, a opluwanie go na prawo i lewo tylko wpływa negatywnie na jego kondycję fizyczną i psychiczną. Przyjdą mistrzostwa, a Artur bez formy. Jaki wtedy będziemy mieli z tego zysk?

Zobacz więcej na temat:

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (99)

  • kocurek558

    Oceniono 1 raz 1

    Po pierwsze, jego życie prywatne nie powinno tak bardzo ludzi interesować, chociaż nie wiem po co to w ogóle piszę, bo ludzie niestety mają już taką wadę, że są wścibscy i tego nie da się chyba już zwalczyć ;/. A po drugie to tacy właśnie są Polacy (nie wszyscy oczywiście), jeśli ktoś zrobi coś dla nich dobrze, to staje się dla nich Bogiem, a kiedy popełni błąd (a na dodatek oni często ten błąd koloryzują;/), to czar pryska i dany człowiek traci dla nich jakąkolwiek wartość ;/ Przykre ;/

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 3

    "jak można zostawić własne dziecko? to nie jest normalne jest zerem moralnym .Kiedyś go za to spotka kara bo to co robimy żle wraca do nas kiedyś jak bumerang" Kur*a ta wypowiedz mnie normalnie rozje***a ale jak zwykły facet(nie gwiazda itp.) zostwia dziecko i zone to jakos wyrzutów do niego kur*a nie macie ??? to czemu tez takiemu zwykłemu człowiekowi nie powiecie??? "jak można zostawić własne dziecko?" Przecież kazdy chce byc szczesliwym człowiekiem a moze on wiedział że to nie to.... nie był szczesliwy.....kazdy ma prawo do szczescia...to czemu on nie???.....

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 0

    powinnismy go oceniac po tym jak gra a nie po jego zyciu prywatnym......a tak wogule mógł oddac troche(np.kilka tys) kasy swojej exzonie i synowi a oddał 3/4 albo 2/4 swojego majatku....A skad oni wiedza ze to on zostawil swoja zone a nie ona jego...moze właśnie było odwrotnie....i jak się o tym dowiedział tez ja zaczął zdradzać....:/...Ludzie żal mi was jak o nim tak negatywnie piszecie.....Dobry jest i tyle.....A może niektore Suk* są zazdrosne Co??

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy -3

    nie, no jasne!
    nie oceniajmy Boruca w ten sposob!
    tak samo nie oceniajmy Chrisa Browna, co z tego ze skatowal swoja dziewczyne, jego muzyka jest dobra....
    zenada!
    to sa osoby publiczne i niestety zawsze ich zycie prywatne bedzie szlo w parze z zawodowym...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    Cale spoleczenstwo sie oszukuje i jest ok ale jezeli jakas osoba publiczna chce byc szczesliwa to wszystkich to boli z zazdrosci i ja atakuje-TAKA TYPOWA POLSKA MENTALNOSC.Uczmy sie od innych krajow TOLERANCJI np.USA
    Zacznijcie od siebie,kazdy ma wady!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 4

    jak można zostawić własne dziecko? to nie jest normalne
    jest zerem moralnym .
    Kiedyś go za to spotka kara bo to co robimy żle wraca do nas kiedyś jak bumerang

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX