Gosia Andrzejewicz wróciła z raju!

Piosenkarka spotkała się w Meksyku ze swoim wielbicielem miliarderem Faroukiem Shami!

 

Gosia Andrzejewicz ostatnie parę dni spędziła w hotelu Moon Palace położonym nad Morzem Karaibskim. Jak donosi "Fakt" piosenkarka była jedną z artystek występujących na konferencji "Peace & Love".


W Cancun było jak w raju. Publiczności tak spodobał się mój występ, że organizatorzy poprosili mnie, abym powtórzyła go następnego dnia - mówi "Faktowi" Gosia.

 

Och, rozumiemy, że mamy być dumni z sukcesu Gosi! Zwłaszcza pękaliśmy z dumy, gdy "SE" opublikował zdjęcia, na których tłuszcz wylewał się z sukienki Andrzejewicz. Piosenkarka pomiędzy występami, a opalaniem się na plaży, spędzała czas z miliarderem Shami, który zaprosił ją do Cancun. Nic co dobre nie trwa wiecznie. Gosia wróciła już do Polski i zetknęła się z szarą rzeczywistością. Wkrótce Andrzejewicz zacznie przygotowania do programu "Gwiazdy tańczą na lodzie"!

 

Więcej o:
Komentarze (35)
Gosia Andrzejewicz wróciła z raju!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 22 razy 16

    jak wyciagnela reke zeby pokazac ze miala opaske z all inclusive hahaha :)

  • Gość: Gość

    Oceniono 24 razy 16

    Ciekawe czy straganik tez ze soba zabrała???

  • Gość: Gość

    Oceniono 26 razy 16

    szkoda ze juz wróciła:P

  • Gość: Gość

    Oceniono 22 razy 14

    skoro to taki miliarder,to móglby jej zafundować wizytę u dentysty ;))

  • Gość: Gość

    Oceniono 22 razy 14

    ciekawe czy z nim spała ?

  • Gość: Gość

    Oceniono 28 razy 14

    nie znoszę jej........................................

  • Gość: Gość

    Oceniono 17 razy 11

    Musiała wracać? Meksyk, to najlepsze dla niej miejsce.

  • Gość: Gość

    Oceniono 11 razy 9

    Zarówno Meksykanie, jak i Arabowie mają fioła na punkcie blondynek o słowiańskiej urodzie, więc tym można uzasadnić "branie" u Gosi A. Żeby jej czasem nie wpadło do głowy, że im się to jej zawodzenie podobało. Niech się cieszy, że nie rozumieli tekstów, bo by ją ten Shami do chaty wpław puścił.

  • Gość: Gość

    Oceniono 12 razy 8

    Jak znam zycie to zapewne jej mamusia twierdzi, ze jest on przyjacielem rodziny. Pozniej sie okaze, ze to stary zbok, ktory wykorzytywal corke. Ot taki sponsor, ktory lubi mlode rzadne szybkiej kariery, glupiutkie cizie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX