Tyniec miał wypadek przez... dzika!

Chwile grozy przeżył Krzysztof Tyniec i towarzyszący mu: Majka Jezowska i Robert Rozmus. Gdy wracali autem z występów w Poznaniu, na drodze stanął im dzik! To dopiero było zderzenie!

 

Trójka gwiazd: Majka Jeżowska, Krzysztof Tyniec i Robert Rozmus wracali wieczorem autostradą z Poznania do Warszawy, nagle coś wielkiego walnęło w maskę ich auta. Krzysztof Tyniec opowiada w "Fakcie", co się stało.

Jechaliśmy dozwoloną prędkością około 120 km/h, gdy nagle, nie wiadomo skąd, na drogę wbiegł ogromny dzik. Było ciemno, więc nie mogliśmy nic zrobić. Zwierzę nie miało z nami szans Był wielki huk, wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne. Silnik się wyłączył, bo dzik poważnie zdewastował nam samochód. Na szczęście utrzymaliśmy się na drodze i nie koziołkowaliśmy.

Artyści ciągle nie mogą dojść do siebie. Na szczęście nic poważnego im się nie stało. Skończyło się na siniakach.

Więcej o:
Komentarze (58)
Tyniec miał wypadek przez... dzika!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    naprawdę nie mieli szans.Tak bywa.

  • Gość: Gość

    0

    nauczka na przyszlosc.

  • Gość: Gość

    0

    wy jestescie poje****:/ Wy sie martwicie o dzika? chyba ważniejsze życie człowieka!!! a na autostradzie to co mieli jechać 20km/h?? żałośni jesteście:/ ciekawe jakbyście byli na ich miejscu to co do śmiechu chyba by wam nie było!!

  • Gość: Gość

    0

    p**** pisza kto pierwszy .. ja jestem ratowniczka drogowa i wiem z doświadczenia ze takie zdezenie zzwierzyna moze nawet człowieka zabic

  • Gość: Gość

    0

    na autostradach mozna 130.... -_-"

  • Gość: Gość

    0

    Dozwoloną>> 120?? Nigdzie nie ma zeby tyle moznebylo jechac

  • Gość: Gość

    0

    macie tema

  • Gość: Gość

    0

    Przestalibyści z tym kto pierwszy to takie głupie i chyba na waszym poziomie !!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX