Marcin Mroczek miał wypadek

Bożyszcze nastolatek zjeżdżało wczoraj swoim fiatem Stilo z mostu Siekierkowskiego w Warszawie, gdy nagle walnął w nie pewien Seat. Marcina rzuciło do przodu. Wylądował w szpitalu. Ale na szczęście wyszedł cało z opresji - czytamy w "Fakcie".

 

Ale przez chwile wypadek wyglądał na naprawdę groźny. Blondwłosy aktor poczuł ostry ból w okolicy szyi. Na miejscu kolizji natychmiast pojawiła się karetka i brat-bliźniak. Sanitariusze zajęli się Marcinem, a brat Rafał jego samochodem. Szczęśliwie lekarze nie dopatrzyli się u Marcina niczego niepokojącego. I wypisali aktora do domu. A ten wieczorem już odbierał telefon i uspokajał.

Nic strasznego się nie stało.

No to fani "M jak miłość" odetchnęli z ulgą.

 

 

Więcej o:
Komentarze (19)
Marcin Mroczek miał wypadek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    marcinku kocham cie :*:*

  • Gość: Gość

    0

    bardzo się ciesze że nic Marcinowi Mroczkek się nie stało

  • Gość: Gość

    0

    na zdjeciu jest Rafal a nie Marcin

  • Gość: Gość

    0

    uuuuuuuu szkoda mi jega on jest tak przystojny

  • Gość: Gość

    0

    MARCINKU DOBRZE ZE CI SIE NIC NIE STłO ,BO BYM SIE MARTWILA O CIENIE ,BO CIE BARDZO LUBIE .POZDRAWIAM

  • Gość: Gość

    0

    ej tylko zauwazcie ze to nee jest marcin tylko rafal!!!!

  • Gość: Gość

    0

    a to nieszczęście hehehehehehehe poście smsa
    ściema juz od tych ich grzeczności i miłych gestów szczypie mnie w dupe

  • Gość: Gość

    0

    "Bożyszcze nastolatek" ?:/ dżizass... :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX