Oscary 2016. Przemowa DiCaprio. Liczyliście na "NO, W KOŃCU"? To chyba nie znacie Leo. Było BARDZO poważnie

JM
29.02.2016 09:30
Leonardo DiCaprio

Leonardo DiCaprio (Chris Pizzello / Chris Pizzello/Invision/AP)

Oscary 2016 już za nami, jednym ze zwycięzców okazał się Leonardo DiCaprio. Wreszcie! Jeśli spodziewaliście się, że aktor nawiąże w przemowie do swojej trwającej od wielu lat "walki" o statuetkę, możecie poczuć się zawiedzeni.

Leonardo DiCaprio oficjalnie jest najlepszym aktorem roku. Za swoją rolę nominowany do Oscara był nie po raz pierwszy, ale dopiero teraz udało mu się zdobyć upragnioną statuetkę. Podczas przemowy Leonardo podziękował oczywiście wszystkim, którym podziękowania się należały. Myślicie, że rozbawił publiczność elokwentnym żartem na temat tego, że W KOŃCU zdobył nagrodę Akademii? Nic z tego. DiCaprio skupił się na nagłośnieniu problemów z ocieplaniem się klimatu.

"Zjawa" jest o relacji człowieka ze światem natury - zaczął. - Światem, w którym w 2015 roku odnotowano najwyższe temperatury w historii pomiarów. Nasza produkcja musiała przenieść się na południowe krańce planety, tylko po to, by w końcu znaleźć śnieg. Zmiana klimatu to prawda, to dzieje się tu i teraz. Musimy pracować razem i zatrzymać ten proces. Musimy popierać liderów na całym świecie, tych, którzy mówią głośno o tym problemie i stają w obronie najniższych grup społecznych, tych, których problem dotknie najszybciej i najmocniej.

It's official! Leo is taking home his first Oscar. Upon accepting, The Revenant Movie star said, "Let us not take this planet for granted. I do not take this night for granted." #Oscars

Posted by The Hollywood Reporter on 28 luty 2016

To "ważniejsza" część przemówienia. A komu podziękował aktor? Tu obyło się bez zaskoczeń.

Dziękuję Akademii i wszystkim zgromadzonym na tej sali, dziękuję wszystkim wspaniałym nominowanym w tym roku - mówił. - "Zjawa" to efekt pracy wspaniałej ekipy, wielkiego wysiłku różnych osób. Dziękuję przede wszsytkim mojemu "bratu w trudzie", Tomowi Hardy'emu. Tom, Twój talent przesłania tylko przyjaźń, jaką dajesz mi poza ekranem. Dziękuję moim rodzicom, bez których nic nie byłoby możliwe oraz przyjaciołom. Oni wiedzą, o kim mówię.

Przemowa Leo była poważna i jak się spodziewacie nie rozbawiła tłumu. Bo też nie miała go rozbawić. Internauci docenili to, że DiCaprio powstrzymał się od żartów z samego siebie.

Co za pozbawiony egoizmu człowiek - napisał jeden z fanów na funpage'u "The Hollywood Reporter". - Od dekady wszyscy gadają o tym, że nie dostaje Oscara. Kiedy w końcu mu się udaje, mówi o naszej planecie i tym, co grozi milionom ludzi. Ten człowiek to 100% klasy.

Wpis zebrał już 20 tys. "lajków", wygląda więc na to, że internautom podobała się przemowa DiCaprio.

A Wam? Nie czujecie się zawiedzeni, że w żaden sposób nie nawiązał do swojej "walki" o Oscara?

JM

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (11)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • freZZchannel

    Oceniono 1 raz 1

    wystarczyło z USA nie wyjeżdżać śniegu po kolana było

  • avatar

    Gość: ja

    Oceniono 1 raz 1

    Kocham Leo

  • avatar

    pawel.lewski

    0

    Ja się zastanawiam dlaczego DiKaczyński nie dostał jeszcze Oscara, wtedy nie byłby sam i może zacząłby robić coś mądrego, obecne jego postępowanie przyPiSałbym chorobie sierocej.

  • avatar

    Gość: kaja

    0

    Wspaniały film! Gra aktorska świetna !
    Nic dodać nic ująć!!Brawo Leo!!!

  • avatar

    Gość: Demokracja!!

    Oceniono 2 razy 0

    w tym roku był tak niski poziom (nominacja drewnianego Mata Damona itp), że ten Oskar to żadna nagroda... Wręcz groteskowo to wygląda przy Oskarach A. Hopkinsa, M. Brando, R. De Niro, Ala Pacino i pozostałych.

    Nawet Oskar dla Nicolasa Cage'a był więcej wart, biorąc pod uwagę jego grę aktorską w Zostawić LV ;)
    Zatem nie ma czym się podniecać... Chyba nawet Leo wie, że ten oskar to przypadek - koniunkcja planet, brak konkurencji, kiepskie filmy w 2015 r.

    Zbanowali mnie na gazecie za komentarze dotyczące KODu - wiwat demokracja!!!!

  • avatar

    Gość: kiwi

    0

    Niektórzy mają taki luz w sobie, a inni podchodzą do tematu poważnie, bo też tacy są. Wiadomo, że był przejęty, bo już żartów nie było i bez nagrody nie miał szans wrócić;)

  • avatar

    Gość: radeg

    0

    the old stick up his ass

  • avatar

    Gość: Ariadna

    Oceniono 2 razy 0

    Wydaje mi się, że jednak troche nawiązał, mówiąc "I do not take this evening for granted" na samym końcu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX