Richard Gere przebrał się za bezdomnego. Efekt? Porażający. "Tylko jedna kobieta była na tyle uprzejma, żeby dać mi coś do jedzenia"

Richard Gere w filmie "Time Out Of Mind" zagrał bezdomnego mężczyznę, który szuka kontaktu z córką. Gdy ucharakteryzowany wyszedł na ulicę Nowego Jorku, nikt go nie poznał.
Richard Gere przebrał się za bezdomnego Efekt? Porażający. "Tylko jedna kobieta była na tyle uprzejma, żeby dać mi coś do jedzenia" Richard Gere w filmie "Time Out Of Mind" zagrał bezdomnego mężczyznę, który szuka kontaktu z córką. Gdy ucharakteryzowany wyszedł na ulicę Nowego Jorku, nikt go nie poznał. Cała historia miała miejsce wiosną ubiegłego roku podczas zdjęć do filmu. Gere postanowił na Facebooku przypomnieć tę akcję. Pokazał też zdjęcie - ubrany w czapkę, ortalionową kurtkę, zwykłe spodnie i znoszone buty, siedzi na rozłożonym na ulicy kocu. Na twarzy ma kilkudniowy zarost. Kiedy w Nowym Jorku przebrałem się za bezdomnego, nikt mnie nie poznał. Poczułem, co to znaczy być bezdomnym człowiekiem. Ludzie omijali mnie i patrzyli z niechęcią. Tylko jedna kobieta była na tyle uprzejma, żeby dać mi coś do jedzenia. To doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę. Tak wiele razy zapominamy, jakie mamy szczęście. Niczego nie powinniśmy brać jako danego raz na zawsze. Jeżeli zaś możemy pomóc komuś w potrzebie, zróbmy to. Gdy skończyłem, przeszedłem się po ulicy, przekazałem jedzenie i 100 dolarów każdemu bezdomnemu, jakiego zobaczyłem. Płakali, byli wdzięczni. Bądź tą zmianą, jaką chciałbyś zobaczyć w świecie - napisał Gere. Opisane przez aktora zdarzenie rejestrowały ukryte kamery. Zrobiono także zdjęcia, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak obca kobieta podchodzi do aktora i podaje mu torbę z jedzeniem. Kobietą, o której wspomina Gere, była francuska turystka, Karine Gombeau-Valnais. W torbie miała resztki pizzy z obiadu. Postanowiła podzielić się nią z napotkanym bezdomnym. Nie rozpoznała w nim aktora. Zapytał: "Co jest w torbie?". Chciałam odpowiedzieć mu po angielsku, ale nie do końca potrafiłam. Powiedziałam tylko: "Pizza jest zimna". Odpowiedział: "Dziękuję. Niech Bóg cię błogosławi" - relacjonowała potem Francuzka w rozmowie z "New York Post". "Time Out Of Mind" to film o tym, jak niewiele potrzeba, żeby popaść w ubóstwo i zostać bezdomnym. George, bohater grany przez Gere'a, miał kiedyś rodzinę, jednak w wyniku splotu okoliczności, znalazł się na ulicy. Film miał swoją światową premierę 9 września.

To było na wiosnę ubiegłego roku, podczas kręcenia filmu. Teraz Richard Gere postanowił na Facebooku przypomnieć tę akcję. Pokazał też zdjęcie: ubrany w czapkę, ortalionową kurtkę, zwykłe spodnie i schodzone buty, siedzi na rozłożonym na ulicy kocu. Na twarzy ma kilkudniowy zarost.

To wydarzenie głęboko go naznaczyło. Pod zdjęciem umieścił poruszający apel.

Kiedy w Nowym Jorku przebrałem się za bezdomnego, nikt mnie nie poznał. Poczułem, co to znaczy być bezdomnym człowiekiem. Ludzie omijali mnie i patrzyli z niechęcią. Tylko jedna kobieta była na tyle uprzejma, żeby dać mi coś do jedzenia. To doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę. Tak wiele razy zapominamy, jakie mamy szczęście. Niczego nie powinniśmy brać jako danego raz na zawsze. Jeżeli zaś możemy pomóc komuś w potrzebie, zróbmy to. Gdy skończyłem, przeszedłem się i dałem jedzenie i 100 dolarów każdemu bezdomnemu, jakiego zobaczyłem. Płakali, byli wdzięczni. Bądź tą zmianą, jaką chciałbyś zobaczyć w świecie - napisał Gere.

Richard Gere Screen z Facebook.com/Richard Gere

Opisane przez Richarda Gere'a zdarzenie rejestrowały z ukrycia kamery. Były też robione zdjęcia, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak obca kobieta podchodzi do aktora i podaje mu torbę z jedzeniem.

Kobietą, o której wspomina Gere, była francuska turystka, Karine Gombeau-Valnais. W torbie miała resztki pizzy z obiadu. Postanowiła podzielić się nią z napotkanym bezdomnym. Nie rozpoznała w nim aktora.

Zapytał: "Co jest w torbie?". Chciałam odpowiedzieć mu po angielsku, ale nie do końca potrafiłam. Powiedziałam: "Je suis désolée [przepraszam], pizza jest zimna". Odpowiedział: "Dziękuję. Niech Bóg cię błogosławi" - relacjonowała potem w rozmowie z "New York Post".

"Time Out Of Mind" to film o tym, jak niewiele potrzeba, żeby popaść w ubóstwo i zostać bezdomnym. George, bohater grany przez Gere'a, miał kiedyś rodzinę, jednak w wyniku splotu okoliczności, znalazł się na ulicy. Film miał swoją światową premierę 9 września.

Richard Gere ma już 66 lat. Zobacz, jak się zmienił.

alex

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (20)
Richard Gere przebrał się za bezdomnego. Efekt? Porażający. "Tylko jedna kobieta była na tyle uprzejma, żeby dać mi coś do jedzenia"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Super sprawa

    Oceniono 7 razy 7

    Pracowałem kiedyś w firmie, w której każdy na "wyższym" stanowisku musiał przepracować co jakiś czas dzień w charakterze konsultanta na firmowej infolinii, po to żeby wiedzieć na czym to polega i żeby zyskać szacunek do pracy konsultanta. Bardzo pouczające, uczy pokory.

    Szkoda, że żadna partia nie proponuje w swoim programie, że Pan Poseł czy Pani Posłanka spędzi w trakcie kadencji dzień na dworcu albo na ulicy usiłując się utrzymać z datków. Albo pozasuwa dzień w jakimś gospodarstwie czy przy sprzątaniu ulic.

  • Gość: julka

    Oceniono 2 razy 2

    Hélder Câmara: "Gdy daję biednym chleb, nazywają mnie świętym. Gdy pytam, dlaczego biedni nie mają chleba, nazywają mnie komunistą. "

  • wizjinerka

    Oceniono 1 raz 1

    Mi Richard Gere kojarzy się przede wszystkim z dobrym kinem. Jako mężczyzna jest bliski mojemu ideałowi, ale nasze drogi nigdy się nie zeszły :)

  • Gość: gosc USA

    0

    gdyby go rozpoznali to by nie uwierzyli i nie dostalby nic. Chyba ten happening mial polegac na nierozpoznaniu.Poza tym bezdomni ktorzy zebrza zbieraja niezla kase w USA ,i nie placa podatkow. Dobra lokalizacja i mozna zebrac 200 -300 dolarow dzienne.

  • von_rosen

    0

    Jak widać, tylko lewackie Francuzy się dzielą, za co powinniśmy ich nienawidzić. Prawdziwy Polak powinien z pełnią pogardy splunąć na takiego, co to śpi na ulicy. W końcu jeżeli mu się nie udało - to jego wina.

  • Gość: czytelnik

    0

    Drodzy Towarzysze Redaktorzy, jeżeli Wy do rzeczy powszednich, a nawet zwykłych pierdół używacie słów takich jak: szok, porażający, tragedia itp. to co zrobicie jeżeli obok Was, co nie daj Boże, wydarzy się coś takiego jak w Turcji — słów Wam zabraknie, czy też zrównacie to ze śmieciem informacyjnym z powodu dewaluacji znaczenia wyrazów.
    Drodzy Towarzysze szanujcie o swój warsztat pracy, szanujcie język, ważcie znaczenie i nie używajcie mocnych słów nadaremno.

  • Gość: Anna

    0

    "Bądź tą zmianą, jaką chciałbyś zobaczyć w świecie "
    Zgadzam się z tym ostatnim zdaniem tego aktora. Bo jest prawdziwe bardzo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX