Była żona Artura Boruca zatrzymana z mężem Marty Kaczyńskiej. "Potwierdziły to dwa niezależne źródła"

Wśród grupy osób zatrzymanych przez CBA pod zarzutami oszustwa, kierowania grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy, znalazła się również Katarzyna M., była żona Artura Boruca.

Najpierw usłyszeliśmy o aresztowaniu męża Marty Kaczyńskiej, Marcina D., któremu postawiono zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia 13 mln zł z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych i prania pieniędzy. Oprócz niego zatrzymano jeszcze 4 osoby.

Jedną z nich jest kochanka adwokata, była żona piłkarza Boruca - Katarzyna M., dla której D., jako jej adwokat, wywalczył 17 tysięcy złotych miesięcznych alimentów - informuje "Gazeta Trybunalska".

Rewelację potwierdza portal Se.pl.

Tę informację potwierdziliśmy w dwóch niezależnych źródłach - czytamy.

Kim jest Katarzyna M., dla której Marcin D. odszedł od Marty Kaczyńskiej?

Oboje mają po 34 lata. Początkowo zdawało się, że łączą ich wyłącznie sprawy zawodowe. Katarzyna M. została prezeską Abud Consulting, firmy, której właścicielem jest Marcin D. Jednak w styczniu ubiegłego roku, kiedy media donosiły, że małżeństwo Marty Kaczyńskiej i Marcina D. wisi na włosku, Katarzyna M. pojawiła się na scenie w zupełnie innej roli.

"Na żywo" informowało wtedy, że Kaczyńska pojechała na ferie wyłącznie z córkami, a tydzień później jej męża widziano na lotnisku Okęcie razem z Katarzyną M. Mieli się od siebie odsunąć, kiedy dostrzegli paparazzo.

Rozstanie Katarzyny M. z Arturem Borucem nie należało do najspokojniejszych. Podobno nie chciała dać mu rozwodu. Kiedy w jednym z wywiadów powiedziała, że wciąż kocha męża, ten pojawił się u niej z... Sarą Boruc, wtedy jeszcze Mannei. Piłkarz powiedział wtedy, że chciałby więcej czasu spędzać z ich synem, Aleksem.

Powiedział też, że nie ma z nim Sary, ale chwilę później widziano, jak całuje się z nią tuż przed moim domem. To naprawdę nie było dla mnie miłe i chyba niepotrzebne. Uważam, że Sara nie jest osobą, którą chciałabym widywać w pobliżu domu - mówiła Katarzyna M. w rozmowie z nieistniejącym już "News Of The World".

Nie podobało jej się także, że Boruc i jego nowa wybranka chwalą się szczegółami swojego związku, także tymi intymnymi, w internecie.

Dla mnie to był szok. Ale uważam, że on nie jest z nią szczęśliwy, a ona z nim nie jest szczera - dodała.

Katarzyna M. i Artur Boruc byli małżeństwem w latach 2001-2009.

alex

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (71)
Była żona Artura Boruca zatrzymana z mężem Marty Kaczyńskiej. "Potwierdziły to dwa niezależne źródła"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cromio

    Oceniono 635 razy 497

    PiS, jak zwykle, ma rację. Polska to kraj teoretyczny. Oto dowody:
    1. Prezydent Kaczyński, inteligent z Żoliborza, odzywa się do wyborców per: "ta małpa w czerwonym" lub "spieprzaj dziadu",
    2. córka prezydenta Kaczyńskiego po śmierci rodziców, mimo ogromnych dochodów, nie gardzi ogromnym odszkodowaniem, o jakim nikt w Polsce wcześniej nie słyszał,
    3. b. premier i szef opozycji Kaczyński z publicznych pieniędzy utrzymuje swoją ochronę osobistą za 3 mln zł rocznie,
    4. córka prezydenta Kaczyńskiego i bratanica premiera Kaczyńskiego - wzorów i piewców katolicyzmu - bierze drugi już rozwód; w pierwszym małżeństwie dziecko nie było męża lecz kochanka
    5. drugi zięć prezydenta Kaczyńskiego okazuje się być gangsterem żerującym na Państwie,
    6. prezydent Duda naciąga Państwo - kancelarię Sejmu - na lewe wydatki, przy okazji poświadczając własnym podpisem nieprawdę.
    I co, czyż Polska rzeczywiście nie jest państwem teoretycznym?

  • Gość: aaaa

    Oceniono 227 razy 191

    Hahaha chytra baba, mało jej było nie swojej kasy, to nakradła się z Dubienieckim.

  • tetradrachma

    Oceniono 170 razy 162

    Komu, dupy daje była Boruca, mnie, gó... obchodzi. Obchodzi natomiast, ze b. prezydent ułaskawiał przestepców z polecenia gangstera (który był jego żięciem), a dokumenty w tej sprawie zgineły z Kancelarii Prezydenta, której szefem był obecny prezydent i jak to się ma do Krypty Wawelskiej ??? Odpowiedź na tę kwestię jest istotna dla twierdzenia że państwo polskie.... istnieje tylko teoretycznie.

  • Gość: ruiny

    Oceniono 200 razy 158

    Fajną Kaczyński ma rodzinkę, a dla dudapomoc szykuje się robótka, zięć Kaczyńskiego do ułaskawienia.

  • Gość: AntyKleryk

    Oceniono 227 razy 149

    Prawdziwi katolicy
    To typowe pisowskie \duda pomoc już wam nie pomorze.

  • hans_close

    Oceniono 174 razy 134

    Kiedy aresztowanie Marty i Jarosława?

    "Prawnicy ze znanej sopockiej kancelarii, prywatnie – przyjaciele prezydenta Lecha Kaczyńskiego, byli anonimowo właścicielami największej w Polsce firmy handlującej długami placówek służby zdrowia – Greenhouse Capital Management SA.
    Biznes nie mógł się nie kręcić: jeden z prawników pełnił funkcję doradcy ministra zdrowia do spraw oddłużenia szpitali, drugi – zasiadał we władzach banku, który dawał pieniądze na zakup długów. Informacji o kondycji finansowej poszczególnych placówek dostarczały firmy związane z wysoko postawionymi urzędnikami resortu zdrowia – odpowiadającymi za restrukturyzację szpitali."
    Cały tekst: www.polityka.pl/kraj/254943,1,ogrodnicy-szpitalnych-dlugow.read

    "Dokumenty nie kłamią. Fakty są takie: Jarosław Kaczyński i jego współpracownicy utworzyli fundację i kilka spółek, które uwłaszczyły się na majątku państwowym i gminnym. Wykorzystali do tego wpływy, które posiadali na początku lat 90. oraz luki w prawie, które sami pomogli tworzyć. Kilka razy otarli się o granice prawa. Zgromadzony przed laty majątek posiadają do dziś i nawet jeśli PiS się rozpadnie, jego liderzy będą mieli zapewnione utrzymanie dzięki spółkom pasożytującym na majątku publicznym."
    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,4570562.html

    "Cztery dni po przegranych przez PiS wyborach minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył prawie 700 tys. zł długów Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego - informuje "Gazeta Wyborcza". Była to jedyna decyzja o umorzeniu długów, jaką minister skarbu podjął w zeszłym roku.
    Kto wystąpił z wnioskiem o umorzenie długów PC? Nie wiadomo. W aktach sprawy nie ma takiego wniosku. Jasiński nie pamięta. Według niego to była błaha sprawa. Ale na pewno nie był to Jarosław Kaczyński. Marek Suski, poseł PiS, jeden z likwidatorów PC twierdzi, że nie wiedział, iż długi są umorzone. Nie przypomina sobie, żeby o to występował. "
    Cały tekst: wiadomosci.wp.pl/kat,8171,title,Minister-skarbu-umorzyl-dlug-partii-Kaczynskiego,wid,9657137,wiadomosc.html?ticaid=11179d

  • Gość: bubu

    Oceniono 127 razy 89

    BrAwO...ARTUR...!

    Dobrze zrobiłeś...że odstawiłeś ją od swojej kasy...a tyle jej zostawiłeś ...m. in. mieszkania w Warszawie...

    A to nienasycony babsztyl...!

  • Gość: 3milionymieszkań

    Oceniono 86 razy 76

    W rodzinie Kaczyńskiego równie trudno można znaleźć normalnego człowieka co dziewicę na oddziale położniczym.

  • Gość: sam

    Oceniono 61 razy 51

    A co mnie to - kto z kim, dlaczego i za ile
    jedno katolickie bagno...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX