Dziennikarka "VIVY!" o Marcinkiewiczu: Zdominował Isabel. Autoryzował jej wywiady

W 2009 roku pozowali zapatrzeni w siebie na łódce w Wenecji. W 2015 Izabel, już w pojedynkę, opowiada w tabloidzie, że została przez męża "wyciśnięta i wyrzucona jak mandarynka". O tym, co mogło się wydarzyć w międzyczasie, mówi Krystyna Pytlakowska z "VIVY!".

Wciąż obecna żona byłego premiera jest od kilku dni niekwestionowaną królową prasy brukowej. Wszystko za sprawą publikowanej w odcinkach "spowiedzi", w której dzieli się z czytelnikami "Super Expressu" bardzo intymnymi szczegółami związku z Kazimierzem Marcinkiewiczem, praktycznie przekreślając jego jakiekolwiek ambicje polityczne. W rozmowie z Moniką Olejnik polityk za rozkwitającą obecnie karierę medialną żony częściowo wziął winę na siebie, uznając, że popełnił ogromny błąd wpuszczając parę lat temu brukowce do swojego życia prywatnego, czego bardzo dziś żałuje.

Głos w sprawie zabrała dziennikarka "VIVY!", która w Natemat.pl wspomina swoją współpracę z niegdyś bardzo medialną parą. Ekipa tego właśnie dwutygodnika towarzyszyła nowożeńcom na ich romantycznej podróżny poślubnej w 2009 roku.

Nic nie wskazywało na to, ze ich historia tak źle się skończy. Byli w siebie wtedy zapatrzeni. Wydawało się, że jest to związek może nietypowy, ale który bardzo dobrze rokuje - wspomina Krystyna Pytlakowska.

Isabel i Marcinkiewicz w podróży poślubnej i dwutygodniku ''Viva!'', fot. za ''Vivą'' 29.10.2009 Isabel i Marcinkiewicz w podróży poślubnej i dwutygodniku ''Viva!'', fot. za ''Vivą'' 29.10.2009

Dziennikarka stwierdza, że dalsza współpraca z Marcinkiewiczami nie układała się tak dobrze. O tym, że coś było na rzeczy, miał świadczyć fakt, że polityk mocno ingerował w samodzielną medialną "działalność" żony.

Próbował ją zdominować do tego stopnia, że gdy w ubiegłym roku robiłam z Izabelą wywiad o jej sklepie kosmetycznym i przeprowadzce z Londynu do Warszawy, to autoryzował go sam Kazimierz Marcinkiewicz - dodaje Pytlakowska.

Finał historii już znamy.

em

Więcej o:
Komentarze (12)
Dziennikarka "VIVY!" o Marcinkiewiczu: Zdominował Isabel. Autoryzował jej wywiady
Zaloguj się
  • smith81

    Oceniono 66 razy 58

    obydwoje siebie warci....obydwoje prezentują kompletne dno obrzucając się łajnem w mediach...gratuluje małżeństwa. co za patologia.

  • laska3

    Oceniono 59 razy 51

    Być może autoryzował jej wypowiedzi, bo bał się, że coś chlapnie. W końcu była znanym chlapaczem (i znaną poetką). No i proszę - miał rację! Chlapie bez opamiętania, zaraz Kazia utopi równo!

  • radogost

    Oceniono 39 razy 35

    Kazimierz Marcinkiewicz brał udział w zakładaniu Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, Tak wartości chrześcijańskie zawsze były na pierwszym miejscu u Kazia.

  • radogost

    Oceniono 39 razy 33

    Dzieci z poprzedniego związku na pewno cieszą się widząc tak szczęśliwego tatę na zdjęciach.

  • forfiter_jr

    Oceniono 21 razy 17

    Właśnie teraz ktoś powinien autoryzować pierniczenie w mediach Ysabel. I na pewno nie Kazio.

  • pannamigootka

    Oceniono 20 razy 14

    Mapet Show.

  • browaryr

    Oceniono 13 razy 11

    skonczyła sie wenecja i jest do doopy...

  • krystin9

    Oceniono 16 razy 8

    Trudno się dziwić Marcinkiewiczowi, że w pewnym momencie zaczął trzeźwieć i uświadamiać sobie, że stał się pożywką dla hien dziennikarskich.
    Biorąc pod uwagę móżdżek pani Isabel, nie było to takie trudne. I niestety, nadal nie jest!
    Kiedyś pani Krystyna Janda opowiadała w jakimś wywiadzie, że zaproszono ją do "śniadaniówki" jako polską kobietę sukcesu. Miała też być bodajże Monika Olejnik.
    Nagle pojawiła się Isabel w towarzystwie swojej "osobistej makijażystki" (z usług innych ponoć nie korzystała), zaproszona bez wiedzy w/w pań, które poczuły się nie jak kobiety sukcesu, ale jak puste celebrytki z pierwszych stron tabloidów

  • 020680

    Oceniono 22 razy 4

    Powtórzę się, ale ta pani powinna skorzystać z prawa do milczenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX