Szokujące wyznania Robina Thicke'a: Byłem pijany w czasie wszystkich wywiadów, codziennie brałem Vicodin. Na tym nie koniec

Szokujące zeznania Robina Thicke, który błysnął hitem "Blurred Lines".

Podobnej afery w świecie show-biznesu dawno nie było. Robin Thicke, znany głównie z hitu "Blurred Lines", przyznał, że to nie on jest twórcą tego singla. Opowiedział także o uzależnieniu od leków, alkoholu i o tym, dlaczego zostawiła go żona.

Sąd w Los Angeles ujawnił zeznania Robina Thicke, który został pozwany przez rodzinę Marvina Gaye. Dzieci muzyka twierdzą, że Robin bezprawnie wykorzystał w hicie "Blurred Lines" motywy z utworu "Got to Give it Up" Gaye'a.

Robin Thicke pojawił się przed sądem i przyznał, że, chociaż wcześniej w wywiadach mówił o współtworzeniu piosenki, w ogóle nie brał udziału powstawaniu hitu. Jedyne co zrobił, to zaśpiewał. Wyjawił, że to Pharrell Williams w całości odpowiada za napisanie "Blurred Lines".

Byłem zazdrosny i chciałem być uwzględniony jako współautor. Przypisywałem sobie zasługi, podczas gdy to Pharrell właściwie samodzielnie napisał ten utwór. Zazdrościłem mu tego. Ja miałem jedynie zaszczyt przebywać w tym samym pomieszczeniu - przytacza jego zeznania "The Hollywood Reporter".

I kiedy wydawać by się mogło, że zeznania Robina to tylko taktyka wymyślona przez adwokata na potrzeby rozprawy sądowej, jego słowa potwierdza Pharrell.

Takie sytuacje w show-biznesie zdarzają się niemal codziennie. Ludzie próbują sobie przypisywać zasługi za coś, czego nie stworzyli, a nie jest to zgodne z prawdą. Tak się upiększa rzeczywistość - wyjawił Pharrell w zeznaniu przed sądem.

Najbardziej szokujące jest jednak wyznanie Thicke'a o tym, że w dniu, w którym nagrywał "Blurred Lines", był pod wpływem alkoholu i leków.

Każdego dnia kiedy się budziłem, na początek brałem Vicodin, a potem w butelce po wodzie mieszałem alkohol z napojem i popijałem go przed i podczas wywiadów - przytacza słowa Thicke'a "People".

Robin Thicke i Pharrell WilliamsScreen z Instagram.com/robinthicke

Jak sam przyznał, był pod wpływem alkoholu i innych środków odurzających podczas każdego wywiadu, którego udzielił w ubiegłym roku.

Byłem pijany i pod wpływem innych środków. Z tego powodu są pewne wypowiedzi, których nie pamiętam. Ale pamiętam, że w pewien sposób chciałem przekonać wszystkich, że "Blurred Lines" to w jakiejś mierze także mój pomysł.

Thicke wyznał, że od dwóch miesięcy nie bierze Vicodinu, ale nadal pije alkohol. Na pytanie prokuratora, czy uważa się za uczciwą osobę, ze smutkiem przyznał, że nie i właśnie to było powodem jego rozstania z żoną.

Powiedziałem mojej żonie prawdę. To dlatego mnie zostawiła - przytacza jego słowa Hollywodlife.

Paula Patton i Robin Thicke byli małżeństwem przez 9 lat, wcześniej spotykali się 10 lat. Mają 3-letniego syna Juliana. W lutym ogłosili separację.

Robin Thicke, Paula PattonREUTERS/ANDREW KELLY

 

Plotki o ich rozstaniu zaczęły pojawiać się już przy okazji szokującego występu Thicke'a z Miley Cyrus na gali MTV w sierpniu 2013 roku. Potem mówiono o rzekomych romansach Thicke'a, światło dzienne ujrzały nawet zdjęcia, na których widać, jak ręka piosenkarza powędrowała nie tam, gdzie powinna.

Miley Cyrus and Robin Thicke perform REUTERS

Teo

Więcej o:
Komentarze (5)
Szokujące wyznania Robina Thicke'a: Byłem pijany w czasie wszystkich wywiadów, codziennie brałem Vicodin. Na tym nie koniec
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • forfiter_jr

    Oceniono 5 razy 5

    Co to za patologia?

  • smith81

    Oceniono 3 razy 3

    wykonawca jednego hitu. jego album tylko przez tydzien znajdował sie na listach sprzedazy w USA i zniknął. a chłopak jak widać od razu postawnowił skonsumowac cały swój sukces na raz....raczej nie wróży dobrze na przyszłość.

  • baba_jaga

    Oceniono 2 razy 2

    gwiazdka jednego przeboju za rok nikt o nim nie będzie pamiętał

  • cerrie

    Oceniono 6 razy 0

    Nigdy nie zrozumiem takich ludzi :-/ Najpierw taki człowiek zachowuje się jak najzwyklejsza k**wa. A potem co? Myśli że wywleczenie wszystkich brudów swojego szmacenia się, oczyści go z zarzutów? I ta jego żona miała rację. Ja bym mu jeszcze powiedziała, "A wsadź sobie tę swoją prawdę w d**ę, tam gdzie jest jej miejsce". Sorry ale prawda ma sens i znaczenie tylko wtedy, gdy człowiek będzie w stanie naprawić wyrządzone szkody. A jak niby ktoś kto narobił tyle szamba, że do końca życia nie zdoła go przetrawić, będzie w stanie odpokutować wszystkie swoje winy? Oczywiście prawdę należy mówić, bo każdy zasługuje na szacunek i na to, aby ułożyć sobie życie z kimś innym bez poczucia winy, iż nie zrobił czegoś aby zapobiec kłamstwom swojego partnera. Ale nie należy potem oczekiwać iż ktoś mu wybaczy i jeszcze będzie wdzięczny za ową prawdę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX