Aktorka Joanna L. proponuje, jak ją ukarać. W "pakiecie"... program w TV. "Za łagodnie"

Warunkowe umorzenie sprawy, wpłata 10 tys. zł oraz udział w programach telewizyjnych o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą jazda samochodem po pijanemu - portal Tvp.info dowiedział się nieoficjalnie, że taki układ miała zaproponować aktorka Joanna L. wraz ze swoim adwokatem.

Joanna L. w poniedziałek spowodowała kolizję. Miała 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Aktorka usłyszała już zarzut kierowania samochodem po pijanemu, otrzymała 6 punktów karnych i 400 złotych mandatu za spowodowanie kolizji. Jak dowiedział się Tvp.info, Joanna L., z reprezentującą ją mec. Martą Lech, zaproponowała prokuraturze własną karę: warunkowe umorzenie sprawy (co oznacza, że nie byłaby osobą karaną), wpłata 10 tys. zł - jeszcze nie wiadomo na jaki cel i udział w programach telewizyjnych o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą jazda samochodem po alkoholu.

Prokuratorzy zapowiadają jednak, że nie zgodzą się raczej na tak łagodne potraktowanie. Nie oznacza to, że nie wypracują innego porozumienia z aktorką - czytamy na Tvp.info.

Joanna L. we wtorek wydała oficjalne oświadczenie w sprawie spowodowanej przez siebie kolizji.

Jeżeli ktoś myśli, że po kolacji przy winie i odrobinie snu, może wsiąść za kierownicę, bo tak czuje, i uważa, że wszystko jest w porządku, jest w dużym błędzie. Ja ten straszny błąd popełniłam. Nie szukam żadnych usprawiedliwień, bo w takiej sytuacji ich po prostu nie ma. To, co się wydarzyło jest naganne. Nie znajduję słów, aby wyrazić, jak bardzo jest mi przykro, i jak bardzo przepraszam. To moja lekcja na całe życie, której z pokorą poniosę konsekwencje i wyciągnę wnioski. Mam nadzieję, że inni, za moim przykładem, również je wyciągną i nie popełnią nigdy tak drastycznego błędu. Przepraszam wszystkich z całego serca.

Wiele znanych osób krytycznie wypowiedziało się o tym, co zrobiła aktorka. W obronie bliskiej koleżanki, jako pierwsza, stanęła Katarzyna Skrzynecka. W poniedziałek, zaraz po całym zajściu, Joanna L. pojechała na plan polsatowskiego show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" - jest jednym z uczestników 2. edycji, a Skrzynecka zasiada w jury.

Jestem pierwszym ze świadków, który widział Joasię całkowicie trzeźwą, rzetelnie pracującą i uważam, że to, co media usiłują z niej zrobić jest dalece niesprawiedliwe, bardzo krzywdzące i bardzo współczuję jej tej sytuacji. Wszystko to, co się dzieje jest pomnożone po tysiąckroć. Cokolwiek się zdarzyło, wiem, że zdarzyło się absolutnie nieświadomie ze strony Joasi. 90 procent z nas miało w życiu setki takich sytuacji, kiedy, będąc na kolacji z przyjaciółmi wypiło wino czy kilka lampek wina i nawet nie pomyślało, wstając następnego dnia, czując się osobą zupełnie trzeźwą, że może jeszcze coś w organizmie zostało - powiedziała w rozmowie z LifestyleNewseria.pl.

Wypowiedź Skrzyneckiej nie spotkała się ze zrozumieniem internautów. Większość z nich zgodnie komentuje:

Jazda z alkoholem we krwi to przestępstwo i sprawa nie podlega dyskusji.

Abc

Więcej o: