Kate Upton potwierdziła autentyczność nagich zdjęć. "Skandaliczne naruszenie prywatności"

Zabrała głos w aferze.

Najpierw Lawrence, a teraz kolejna gwiazda skomentowała największą aferę hakerską od lat.

Kate Upton jest jedną z setki hollywoodzkich gwiazd, których nagie zdjęcia haker wykradł i opublikował. Teraz prawnik gwiazdy zabrał głos w tej sprawie i potwierdził autentyczność zdjęć.

To jest skandalicznie naruszenie prywatności Kate Upton - powiedział prawnik w Mirror.co.uk - Zamierzamy powstrzymać dalsze rozpowszechnianie i powielanie tych uzyskanych nielegalnie zdjęć - dodał.

Model Kate Upton arrives at the Metropolitan Museum of Art Costume Institute Gala Benefit celebrating the opening of REUTERS/CARLO ALLEGRI

Tym samym Upton dołączyła do Jennifer Lawrence, której rzecznik również przyznał, że to ona widnieje na zdjęciach, a ich kradzież nazwał "rażącym naruszeniem prywatności". Zaznaczył także, że zostały już podjęte pierwsze kroki w celu ustalenia i złapania sprawcy całego zamieszania.

Zdjęcia wyciekły do sieci w niedzielę w nocy. Ofiarą ataku hakera padło ok. 100 gwiazd. Lista, których nagie zdjęcia rzekomo posiada, jest tak długa, że aż trudno w to uwierzyć. Znajduje się na niej m.in. Kim Kardashian, Winona Ryder, Kirsten Dunst, Rihanna i Mary-Kate Olsen. Na liście pojawia się też nazwisko Polki - Joanny Krupy.

Vic

Więcej o:
Komentarze (16)
Kate Upton potwierdziła autentyczność nagich zdjęć. "Skandaliczne naruszenie prywatności"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kol.3

    0

    To co po sobie robią gołe zdjęcia? Niebezpieczeństwo wycieku zawsze istnieje.

  • Leuthen Anvil

    0

    @cerrie
    Do iCloud pliki są przesyłane bez udziału użytkownika, domyślne ustawienia są takie, że wszystko jest wysyłane z iPhonea na iCloud. Duża część użytkowników

  • jenny28

    Oceniono 1 raz 1

    przysięgam myslałam że to Gosia Andrzejewicz:)

  • do_podziwu

    Oceniono 9 razy 1

    "Kate Upton potwierdza, że jej nagie zdjęcia, które wykradł haker są prawdziwe" - widocznie "dobrze" na nich wyglada - "hym" mysle ? powinna opublikowac dodatkowo kilka zdjec (nagich) aby porownac i nie miec zadnych watpliwosci -:))).

  • brutal_cyrkiel

    Oceniono 5 razy 3

    To nie są "nagie" zdjęcia. To się zdjęcia hard-porno. Wystarczyło je trzymać na zaszyfrowanym USB i nie byłoby bólu doopska. Co, nie macie miejsca na dysku? Wczoraj ściągnąłem wszystko i jest tego łącznie z filmikami, wszystkich gwiazd, 880 MB. Naprawdę trzeba było to dawać na chmurę?

  • browaryr

    Oceniono 13 razy 3

    kate -domagam sie zdjec w pełnej krasie...

  • cerrie

    Oceniono 33 razy 3

    Jak dla mnie to jest bez sensu. To znaczy, po co ludzie umieszczają w jakiś chmurach, czy innych zahasłowanych kontach w internecie zdjęcia. A no po to, aby mieć w każdym miejscu gdzie jest dostęp do internetu, je pod ręką. Jadę do wujostwa, chcę im się pochwalić zdjęciami z wakacji, ale boję się że w ferworze wyjazdowej paniki zapomnę pendrive. Co robię? Więc umieszczam fotki w necie.
    Ale na jaką ch***rę umieszczać na zahasłowanych kontach gołe zdjęcia? Po co wrzucać je w chmury, skoro równie dobrze można je trzymać na kompie? Przecież i tu i tu istnieje ryzyko włamu ze strony hakera. To znaczy, może ja jestem jakaś niedzisiejsza, bo może są ludzie którzy wśród rodziny czy znajomych, lubią się chwalić gołymi zdjęciami jak zdjęciami z wakacji. Ale dla mnie to jest ciężkie do wyobrażenia, bo wśród moich znajomych nie ma mody na oglądanie się na golasa.
    Ludzie są jednak dziwni. Umieszczają swoje życie prywatne w internecie, (Nie ważne że teoretycznie tylko do swojego wglądu) potem jakiś złodziej im to kradnie i żal do całego świata. Oczywiście taka Upton zaraz podniesie raban, że to jej sprawa czy robi sobie gołe zdjęcia. Ale skoro to jest jej sprawa, to powinna trzymać takie zdjęcia w prywatnym albumie (Tam nie ma ryzyka włamania się). I powinna zdawać sobie sprawę iż nikt na 100 pro nie zagwarantuje jej bezpieczeństwa w necie, i gołe zdjęcia to zbyt poważna sprawa aby tak ryzykować. Po porostu ludzie nie zdają sobie sprawy jak z pozoru niewinne działania w necie, mogą komuś wyrządzić krzywdę.
    I ja uważam że taka kradzież internetowa, nie różni się zbytnio od normalnej kradzieży. Bo i w cybernetycznej i w zwykłej kradzieży, ludzie często sami zapraszają do siebie złodzieja. Różnica jest taka że w zwykłej kradzieży ludzie częściej nie mają wpływu na to czy zostaną okradzeni, bo nie są jasnowidzami. Natomiast w przypadku internetowej ludzie dużo częściej ułatwiają złodziejom działalność. Po prostu ta Upton sama jest sobie winna, bo publikując takie zdjęcia, to tak jakby już mentalnie wywiesiła kartkę "Tu jest coś cennego, złodzieje mile widziani"...

  • forfiter_jr

    Oceniono 13 razy 5

    Jak pisałem wcześniej TAKIE zdjęcia Upton to musi być bardzo ciekawy widok :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX