"Kto poślubi mojego syna", uczestnicy WYBRALI. Nie obyło się bez dramatów: Jestem załamana

Bohaterowie show "Kto poślubi mojego syna" dokonali ostatecznych wyborów. Niektórych wbrew swoim matkom. Pomóc miały im w tym romantyczne randki.

DAREK

Darek musiał rozsądnie lawirować pomiędzy zakochaną w nim Anetą, nie cierpiącą jej matką Krystyną i seksowną Eweliną. Na romantyczną randkę najpierw zabrał Ewelinę. Aneta w tym czasie zadręczała się zazdrością, a para miło spędzała czas.

Myślę, że zostaniesz u mnie? - zapytał Darek, co mogło być zachętą do wspólnego spędzenia nocy.
Tak, musimy skończyć oglądać film - odparła Ewelina.

Koniec końców noc spędzili razem oddzielnie, ponieważ Darek przeniósł się na kanapę (Ewelina ponoć chrapała).

Nie mógłbym po tym, co się wydarzyło między mną i Anetą spędzić nocy z Eweliną - tłumaczył potem.

Ze strony Anety spotkały go potem same wymówki.

Dotykałeś ją?

Potwierdził. Zapytała z kolei, gdzie. Pokazał jej. Aneta chciała wiedzieć, po co? Pytanie wprawiło Darka w tęgą konsternację, z której wybrnął najstarszą wymówką świata.

To nie było z taką miłością, czułością, jak do ciebie.

Ewelina zapytała, czy w takim razie ona też może w ten sposób obmacywać facetów. Zamiast odpowiedzieć, pokazał jej język.

Matka zdecydowanie odradzała mu wybór Anety. Nawet pokłócili się, ponieważ Darek pomimo "obmacywania" Eweliny postanowił dać szansę uczuciu, jakie zrodziło się między nim i Anetą.

Jestem gotowy jak najbardziej. Aneta... zwariowałaś ostatnio, ale wybieram ciebie - powiedział.

Kto poślubi mojego synaTVN/X-News

MARTA

W przypadku Marty i jej matki Marzeny także trzeba odnotować protokół rozbieżności: Marta wolała Krzysia, jej matka Marcina.

W moich oczach Krzysiu maskuje się, udaje, gra. Nie jest naturalny -  mówiła Marzena.

Krzysio, mając świadomość nieprzychylności matrony, nie zamierzał jednak odpuszczać. Zwłaszcza, że Marta nie była mu już obojętna.

Chyba trochę zaczyna jej zależeć. Wspólne kolacje, śniadania, zdjęcia. Faceci mają intuicję, ale nie taką, jak kobiety. Od dwóch dni zależy mi na niej.

Wybór, jakiego dokonała Marta był dość przewidywalny.

Chłopacy, szukajcie, to jest dla mnie ciężka decyzja, ale wybieram... Krzysia.

Reakcja matki była mocno negatywna.

Jestem załamana - powiedziała po prostu.

Marta nie była w ogóle przejęta tym, że zasmuciła matkę, wręcz przeciwnie.

Myślałam, że padnie, była w szoku, bo nie spodziewała się takiego wyboru z mojej strony - w tak oryginalny sposób skomentowała reakcję matki.

Najbardziej ze wszystkich z wyboru ucieszył się... Marcin. Tańczył jak wariat, podskakiwał i śmiał się. Agnieszka Jastrzębska i matka Marty zgodnie uznały, że w ten sposób odreagowuje jego męska duma, ale on wiedział swoje.

Marta i Krzyś. Kto poślubi mojego synaMarta i Krzyś/Fot. TVN/X-News

MATEUSZ

Tu nie było lawirowania, Mateusz grzecznie wybrał dziewczynę, którą mu zaproponowała matka Urszula. A wybór był między Joasią a Justyną.

Randka Mateusza z Joasią to była porażka. Mateusz przybrał pozę milczącego obserwatora i nie dał się namówić na rozmowę.

Nie wiem jak do niego dotrzeć. Nie możemy przez pół godziny patrzeć na siebie i nic nie mówić. Nie zadaje mi żadnych pytań, czym się interesuję, jakie mam plany na przyszłość. Uważam, że nie można być z facetem, który nic nie mówi, bo jak do niego dotrzeć? - narzekała potem.
Jestem typem faceta, który z obserwacji wnioskuje pewne rzeczy - tak Mateusz tłumaczył swój nietypowy patent na randkę.

Zupełnie inaczej przebiegała randka Mateusza z Justyną. Justyna nadskakiwała mu na każdym kroku i komplementowała bez umiaru.

Czuję się bezpieczna, byłam taka dumna, że miałam takiego faceta obok siebie. Czułam się cudownie. Jak spacerowaliśmy okazało się, że mamy niekończące się tematy do rozmów. Jest dżentelmenem, jest zabawny, szarmancki, umie słuchać.

Tuż przed ostatecznym wyborem matka wzięła Mateusza na spacer.

Może nie wiesz, ale wiem od jej koleżanki, że Justyna robi cię w konia. Ma romans z mężczyzną, ciebie kokietuje i chce zdobyć kolejnego finansjera albo opiekuna. Zwiedzie cię, tak że bardzo usilnie proszę zachowaj się jak prawdziwy mężczyzna. Nie rań serca matki - zagrała ostateczną bronią.

Mateusz był sceptyczny. Koleżanka nie lubi Justyny? To znaczy, że nie można jej ufać. Aha, lubi. To dlaczego mówi przeciwko Justynie? - argumentował logicznie.

Wybieram Asię, Justynie dziękuję za spędzony mile czas - powiedział potem.

Jednak nie zlekceważył słów matki i wybrał zgodnie z jej wolą.

Co dalej? Za tydzień ostatni odcinek programu "Kto poślubi mojego syna". Dowiemy się, czy panowie i pani wytrwali w swoich wyborach, czy jednak wrócą do swoich mam na garnuszek.

Kto poślubi mojego synaTVN/X-News

alex

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (4)
"Kto poślubi mojego syna", uczestnicy WYBRALI. Nie obyło się bez dramatów: Jestem załamana
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • forfiter_jr

    Oceniono 2 razy 2

    Testowali, testowali i wybrali. Jarosław I Bogobojny zapewne niedługo zakaże tefaenowi takich bezpruderyjnych i pornograficznych produkcji :)

  • baba_jaga

    Oceniono 1 raz 1

    a Marta wypróbowała wszystkich kandydatów?
    Następny będzie musiał mieć duuuuuużą rurę żeby ją zaspokoić :P

  • smith81

    Oceniono 1 raz 1

    ułomy. ułomne matki i jeszcze gorsi synowie. współczuje głupoty panienkom które się w to bawią. trzeba być podobnie ułomnym jak i oni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX