"Rinke z kratami". Resocjalizacja więzienna prawda czy mit?

Co przyniesie kolejny odcinek serialu dokumentalnego Rinke Rooyensa "Rinke za kratami"?

Pracownicy więzienia, w ramach programów resocjalizacyjnych, zachęcają skazanych do zdobywania nowych umiejętności. W Zakładzie Karnym w Krzywańcu organizowane są warsztaty malarskie, kółka szachowe zajęcia sportowe. Trzy lata temu powstał odział terapeutyczny dla uzależnionych kobiet i mężczyzn. Jest tam miejsce dla trzydziestu skazanych, którzy mogą liczyć na codzienny kontakt z psychologiem. Innym pozostaje udział w grupach terapeutycznych prowadzonych przez psychologów spoza więzienia. A spotkanie z terapeutą to ważny element więziennej resocjalizacji.

Rinke w "Rinke za kratami" pyta więźniów, co sądzą o resocjalizacji. Wszyscy są w tej kwestii bardzo sceptyczni, w ich pojęciu państwo nie zapewnia osadzonym odpowiedniej opieki i wsparcia. - System postpenitencjarny nie daje nam żadnej szansy, nie umożliwia nam, aby zacząć nowy rozdział w życiu, nie pozwala nam na to. - mówi Grzegorz C, a Krzysztof K. dodaje: - Nie ma resocjalizacji. Tak naprawdę istnieje pojęcie resocjalizacji, ale jeżeli, ja nie chcę się zresocjalizować czy kolega, to nikt nas nie zresocjalizuje . Adam S. też przyznaje: - Jeżeli my, skazani, chcemy, to się zresocjalizujemy. Sami. Ja zaczynam, po siedmiu latach. Od razu Rzymu nie zbudowano, tak?

Rinkemu trudno jest jednoznacznie ocenić skuteczność procesu resocjalizacyjnego, któremu poddawani są osadzeni w Krzywańcu - jedno nie podlega wątpliwości, system ten nie jest idealny i wymaga kompleksowych zmian. - Ten fakt, że tyle osób tutaj wraca, o kim świadczy? Do końca o nas czy może o tym, jak oni nas resocjalizują? - pyta Ewa K. Czy to dowód na to, że resocjalizacja w polskich więzieniach zawodzi? Czy ten proces można odwrócić?

Rinke poszuka odpowiedzi za kratami we środy o godzinie 22:10 w Polsacie.

Więcej o: